patrzyłeś na mnie podartym niebem
zamszowo sznurujÄ…c krwiÄ… spite wargi
nim odpłynąłeś ugięte karki
za małych kochań spłonęły śniegiem
nim roztrzaskałeś się w mojej głowie
o czarny kant zaszklonych źrenic
upchnąłeś ręce w głębi kieszeni
skurczonej z zimna jak sny o tobie
upchnąłeś żale nasze do świata
pod parapetem skulonych kolan
tęsknot zachodów i uczuć polan
byśmy spokojnie mogli dogasać
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 16.01.2012r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Demonie, rymy są na prawdę w porządku, ale zanim przejdę do treści, muszę zwrócić na coś uwagę. Jeżeli Twój Wiersz posiadał by jednakową liczbę sylab (moim zdaniem) ładniej by brzmiał, płynniej, rytmiczniej. Ja wiem, że trzymanie się określonej liczby sylab nie jest wymogiem każdej pracy, ale jakoś do Twojej by mi to strasznie pasowało (^^). Jak zwykle dużo w tym wierszu Ciebie, a można już to wyczuć po specyficznych dla Twojego stylu epitetach, nie wiem czy tylko ja odniosłem takie wrażenie, ale one są bardzo kobiece. Co do treści, wiersz w miarę rozwoju akcji wygasza podmiot liryczny i jego towarzysza. Nie wiem Co sądzić o tym, ponieważ jest i nie jest to schematyczne. Waham się z oceną. Niechaj Będzie to 4+ (za ryyyyyyymyyyyyyyy) Slava! Ponury Kocur Ismo!
Faun
17 01 2012 (16:29:55)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Odniosłem wrażenie, że tylko trzecia strofa została zbudowana, jak to przystało na wiersz rymowany. Pozostałe, poprzez moim zdaniem tak zwane epitetowe upychacze, mające na celu wydłużyć wers, psuły nieco budowę, co uchaotyczniało całość, wpływając na utrudnienia w płynności czytania. Mówię upychacze, ponieważ na tle symbolicznym czerń "kantów" czy małość kochań w obliczu śnieżnego paleniska niewiele moim subiektywnym zdaniem wnoszą.
"byśmy spokojnie mogli dogasać"
Świetny fragment i jednocześnie świetne zakończenie. Są tutaj dwa symbole, które wpływają na neutralność podmiotu, pomimo zawężenia negatywnego klimatu. Cała strofa utrzymana jest w refleksyjnym tonie, opartym na zabliźniającym się(wiecznie) skupisku bólu. Pięknie to wyszło.
Trochę raziło schematyczne rozpoczynanie każdej ze strof(patrzyłeś, roztrzaskałeś, upchnąłeś) oraz niekiedy wstawianie dwóch przymiotników przed te same rymy( spite wargi, ugięte karki). Jeśli miało to służyć tworzeniu tzw podwójnego rymu, to mówiąc uczciwie, nie jest on nazbyt wyszukany.
Zapewne mój komentarz wynika z nieleczonej choroby czepialstwa, ale dla mnie jesteś, jeśli chodzi o potencjał i umiejętności taką wpmt-owską perełką, toteż pozwolę sobie niekiedy na upierdliwość ;)
Ten wiersz traktuję jak moje pierwsze starcie z rymami i taką formą wiersza w ogóle, więc każde słowo krytyki jest dla mnie na wagę złota. Tak więc dziękuję serdecznie za całe czepialstwo i upierdliwość ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(9): 5 gości i 4 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, exother, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl