Użytkownik ocenił pracę na 5
'Zegar rozpadł się na części i czas
pędzi nieubłaganie, goniąc wiatrem
piasek po chodniku.'- moja ulubiona część utworu.
Uwielbiam w wierszach słowa takie jak: zegar, wiatr, czas.
Całość delikatna, harmonijna, przepełniona refleksją.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Dochodzi pierwsza i o tej porze już nie komentuję żadnych prac. Tylko czytam. Ale dlatego wiersza postanowiłam zrobić wyjątek.
Tempus fugit - tzn. czas ucieka. Czas, który jest tematem przewodnim pracy, a którego zwyczajem jest nieubłagane upływanie, podmiot liryczny pragnie zatrzymać - traktują o tym pierwsze dwa wersy. W zasadzie dzielisz pierwszą strofę na dwa odrębne zdania. Odrębne dlatego, że pierwsze jest bardzo prozaiczne, wprowadzające i oparte na gdybaniu, natomiast drugie jest cudownym zaprzeczeniem logiczności sensu stricte pierwszego, wysmakowane w swej metaforze, tak naturalne w przejściu pomiędzy światem współczesnym (za którym w pracy przemawia fakt faktem jedynie chodnik z końca) a antycznym. Nota bene antyk i odniesienia do mitologii to coś, co bardzo lubię w Twoim wykonaniu ze względu na tą naturalność słowa, obycie się z nim, umiejętne odnalezienie pomostu pomiędzy dziś a wtedy.
Drugą strofę nurzasz w wodach Hadesu, w rzece Smutku i Zapomnienia, po których chodzi i w których pływa podmiot, co nie jest rzeczą naturalną - niejakie odwrócenie porządku, na który pozwala zatrzymany czas.
"Sokolim wzrokiem", "w dali" - wnioskuję stąd, iż liryczne ja spogląda na świat z góry, a więc udało mu się pokonać wszystkie pięć rzek i dostał się... do nieba? Tak czy owak patrzy z góry. Patrzy i nie może dojść, co dzieje się w dole. "sens gubi dystans" - ładna gra słów, nie wiem, czy to celowy zabieg, ale wpada w ucho przez podobieństwo końcówek -ns.
Ostatnia strofa, wydzielona od pozostałych, przywraca normalny porządek. Ciekawym jest motyw rozpadnięcia się zegaru, co umożliwia "ucieczkę" z niego czasu. Piękne, klamrowe zakończenie z piaskiem. Tam piasek w klepsydrze, tu na chodniku. Wtedy i dziś. Muszę przyznać, że udało Ci się stworzyć coś "małego" objętościowo, a bardzo bogatego w treść. Mnie osobiście naprawdę przypadł do gustu (zwłaszcza ta metafora z Charonem i wchodzeniem pod powieki - bajka), czego najlepszym dowodem niech będzie ten komentarz (o 1 w nocy). 5 z plusikiem.