Idąc ulicą ocieram łzy
płaczących aniołów
RozglÄ…dam siÄ™ niespokojnie
szukając człowieka
a tutaj tylko tłum
niespełnionych marzeń
i złudnych nadziei
szklanek do połowy pustych
pełnym zapomnieniem
A człowiek, człowiek realny?
Chyba nie przetrwał
w plastikowej rzeczywistości
Zdusiły go
pętle zaciskającego się szaleństwa
nieprawdopodobnego prawdopodobieństwa
uderzenia głową o dno
Czyżby ludzka rasa miała
zostać zastąpiona machinami
bez serca?
nami...?
Dedykacja: everyone :*
Ocena: 5.083
Liczba komentarzy: 6
Data dodania: 05.01.2009r.
Faun
04 05 2009 (21:01:28)
Użytkownik ocenił pracę na 6
bardzo dobry wiersz,powiem szczerze że po przeczytaniu go zaniemówiłem wpadając w zadumę do której zachęcasz,potrafisz przelać emocje na papier,
i ja się dołączam do opinii, dobra praca ;)
Mi się bardzo podoba, również daję 5. :)
Wiersz dobry nie mam zastrzezeń. Podoba mi się ten fragment:
'pętle zaciskającego się szaleństwa
nieprawdopodobnego prawdopodobieństwa' ciekawy oksymoron ;) Po prostu 5.
Mi siÄ™ bardzo podoba. Ukazujesz w nim naszÄ…, niestety coraz gorszÄ…, naturÄ™. Daje 5 :)
Wiersz niezły, trochę pseudomroczny i banalny, nie zmienia to faktu, że mnie się podoba. Wiersz poprawny :)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(13): 9 gości i 4 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, exother, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl