przygryzam słowa
zakrzepnięte na wargach
czuję słodki smak ich krwi
dotykiem ścieram
ich zmartwiałe istnienie
po policzku
spływa łza złożona
z okruchów samotności
wiem że ten dzień
będzie tylko kolejnym pionkiem
na szachownicy życia
słońce zrywa
z mojego serca
krzyczącą tęsknotę
lecz nie potrafi
zmyć jej przyschniętych śladów
oddycham
powietrzem tak bardzo nie moim
wsłuchuję się w ciszę
szukajÄ…c znajomego milczenia
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 27.03.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Utwór bardzo głęboki, pobudzasz mnie do refleksji. Podmiot liryczny, mimo ciężkiej sytuacji życiowej stara się zachować spokój. Mogłabym nawet powiedzieć, że w głębi serca bawi się tym cierpieniem, a wręcz się nim pała. Czuć ból połączony ze słodyczą. Podoba mi się ta duża ilość metafor i z jednej strony czasem jest trochę banalnie, ale mimo to potrafisz się wybronić. Obie wiemy, że nie łatwo jest napisać coś dobrego, co przyciągnie czyjś wzrok, potrzeba pracy i natchnienia. U Ciebie ta praca nie poszła na marne, tak patrzę po Twoich poprzednich pracach i muszę powiedzieć, że się bardzo rozwijasz. Przemyślałaś temat, wykonałaś to świetnie i muszę powiedzieć - rozpłynęłam się. Gratuluję i pozdrawiam :) Z małym minusikiem.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46624 | Użytkownicy: 3570
Online(13): 9 gości i 4 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, exother, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl