ISO
16 12 2011 (11:23:15)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Końcówka jest najlepsza, podkreśla i wizualizuje pourywane wcześniej słowa. Jeśli można stworzyć obraz ze słów, to właśnie tobie udało się to mistrzowsko. Czasami trzeba wyjść poza ramę, by dostrzec prawdziwe piękno. Uznania :]
Użytkownik ocenił pracę na 6
dobra... co do tego trzciego znaczenia. jakoś ciężko było mi go znaleźć... wiesz? ale tak jakby zestawic ego potroi tylko widok troi gnijącej, ze świętości przemijaniem z tym wystarczy czas., a świętość jako dumę traktować...ech... znowu jestem zaskoczona. znowu pozytywnie. bo to można odnieść do teraźniejszości. czyli metafora w metaforze w rozsypance.. jest jakaś nazwa na ten środek stylistyczny? . I chociaż na początku oceniłam ten wiersz na 4 to za tę metaforę w metaforze, rozsypankę i kolejną dawkę myślenia. 6. znowu.
Dziękuję, że dostrzegłaś wpisaną w wiersz współczesność i to jak najbardziej zasadną. :)
Użytkownik ocenił pracę na 2
I znowu to samo. Przed chwilą zdążyłem zwrócić gdzieś uwagę na przerost formy ponad treść, a to jest w literaturze zupełnie nie do przyjęcia. Słowa to nie zabawki, układ zdań to nie miejsce dla rysunków maskujących braki w kunszcie literackim. Wiesz czym jest syndrom wierszoklety? Jakiekolwiek wpadki zawsze można maskować zdaniem "to jest twórczość, której ograniczony ty nie jest w stanie zrozumieć". Niestety zadaniem autora nie jest napisanie czegoś dla siebie - autor trafić musi w uczucia odbiorcy, tak, by owy czytelnik umierał z wrażenia z każdym, czytanym słowem. Meritum, sedno, puenta, lub pieśń grana na duszy odbiorcy. Tego w tym wierszu nawet nie brakuje. Wiersz ten nawet się o to nie otarł.
Mój drogi, proszę o zapoznanie się z nurtem poezji lingwistycznej. Sama forma, gatunek nie jest moim "widzi mi się". Polecam zapoznanie się z twórczością chociażby:
R. Krynickiego, S. Barańczaka M. Białoszewskiego. Zresztą historia "Nowej Fali" powinna Ci się wydać interesująca. A to, że nie potrafisz zestawić kilku morfemów w cały leksem, nie rozumiesz kontekstu czyni Cię - co tu wiele mówić, ignorantem.
pozdrawiam,
Stalówka
Użytkownik ocenił pracę na 6
Nigdy nie czytałem takiego utworu, a tym bardziej go nie nie komentowałem. Na naszym portalu już się pojawiały, ale jakoś nigdy się nie odważyłem się z nimi zapoznać.
I tutaj nastała miła niespodzianka. Uwielbiam grę słów. Choć klimat rzeczywiście wydaje się być negatywny, to jednak wywarł na mnie jak najbardziej pozytywne emocje.
Te różne formy interpretacyjne oraz budowy różnych wyrazów tworzą całkiem bliski kontakt na linii czytelnik-autor.
Dałbym zwykle 5+, ale to dla mnie nowość i coś mi mówi aby ocenić to na 6- ;]
Dobra. Obiecałam. Najpierw..."Świętości przemijanie" tytuł skojarzył mi się z wartościami życiowymi. Pierwsza myśl...znowu nie będzie dawki lingwistyki. A tu proszę, wielkie zaskoczenie. Miłe zresztą.
Oczywiście, ja zwykle nie mogłam tak od razu załapac o co chodzi. nie, bo po co...
Po pierwsze, dopowiedzenie o przemijaniu, trochę niepotrzebne, trochę komplikujące. bo czytelnik zagłębia się w to przesłanie, i na nim przestaje, przez co wiersz może byc niedoceniony.
Po drugie, gdy tak przeleciałam wzrokiem tekst rzuciło mi się zdanie: co wy męczycie? nie bohatera tylko widokówki, czyli, że ludzie rzadko skupiają się na tym co jest głównym zamiarem autora.
Po trzecie. zabiorÄ™ siÄ™ za to za chwilÄ™.