wyrzeźbiłam dłutem imię
w dębowym ciele
nucÄ…ce mi nocne serenady
obliczyłam długość
ostatniej nuty czułości
skrytej za igliwiem świerku
ułożyłam senną bujdę
w której dałeś mi horyzont
z plecionego słońca
pokochałam twe brązowe oczy
Dedykacja: chłopakowi z Nibylandii
Ocena: 5.25
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 10.01.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Świat jest obramowany dębowym ciałem i w środku wydarza się magia. Wiersz ma płynąć jak taniec i nawet jeśli wydaje się krótkim pląsem to jakże efektownym. To sztuka wyrazić maksimum treści, w której kulminują się najważniejsze uczucia w tak krótkiej formie. A jednak nie jest ona niedbała, nie jest urwana. Podmiot jest artystką świadomą swego działania. Ma cel. Przypomina mi trochę dębowe ciało postać Galatei Pigmaliona-ożywa by spełnić pragnienia, spełniając-by zapełnić pustkę, zagłuszyć ciszę swoim śpiewem.
Podoba mi się opisanie delikatnie, bezpretensjonalnie 'korzyści' płynących z dzieła.(jakże materialnie to brzmi) Nadaje granice światu nie ograniczając jednocześnie. I myślę, że tym wierszem nie ograniczyłaś odbiorcy, a wręcz przeciwnie - patrzy się z przyjemnością jak z wdziękiem pląsasz wśród naturalnych, miłych w swej prostocie znaczeń.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Tak... ten wiersz jest tak okropnie piękny, tak ohydnie przyjemny i mogę go nazwać beznadziejnym arcydziełem (wszystko w dobrym tych słów znaczeniu ;)). Tak cudownie operujesz słowami, delikatnie głaszcząc nimi wers po wersie, jakby tuląc czytelnika. Przepięknie wyjawiasz swe uczucia do drugiej osoby, muskasz go miłością. Nie ma w tej pracy ani jednego momentu, do którego bym się przyczepiła. Utwór w każdym calu dla mnie jest cudowny. I choć nie jest długi, to i to jest jego plusem. Może więcej treści sprawiłoby przesyt... Tu w pełni mnie zaspokajasz, ale nie przesadzając, a końcówką przywołujesz na pamięć te wszystkie przepiękne brązowe oczęta, które na mnie patrzyły. N aprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem i myślę, że zasługujesz w pełni na sześć. Brawo. Dziękuję za tyle pięknej poezji, teraz z dowodami na to mogę powiedzieć - poetko ;).
jazzu
11 01 2010 (00:36:57)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Też mnie ujął ten wiersz, szczególnie, że lubię takie mocno brązowe oczy - co prawda nie chłopców, aczkolwiek jasnobrązowy jest według mnie takim kolorem uspokajającym zaś bardziej brązowy, z racji bycia biologiem, kojarzy mi się ze statecznością. A co do jego budowy to Faun powiedział, co wiedział i nie mam nic do dodania:)
Faun
10 01 2010 (22:45:55)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Potrafisz wzruszyć swą poezją, bo nie powiem, że przedstawiany świat za szybą sprawił, że to moje szklane oczy zostały naświetlone fioletem kropel nadchodzących do powiek. Słówko Nibylandia potrafi rozbudzić wyobraźnię, dlatego w moim umyśle trzyma szczególne miejsce. Nie znam adresata tego wiersza, ale nawet gdyby on był podobny choć trochę do mnie, to nawet siebie nie znam, dlatego staram się stanąć z boku tego wiersza w sposób mimo wszystko obiektywny. Trzecia strofa wbiła się w moją wyobraźnię. Jest taka twarda w swym słowie, że aż boli swym pięknem i szczerością. Wiersz na pierwszy rzut oka wydaje się być krótki, ale jest w nim powiedziane naprawdę bardzo wiele i ta krótkość pozwala na rozbudzenie wyobraźni. Nie szukam w tym wierszu autora, staram się poszukać we wnętrzu, które wyprowadziłaś(a którym stworzyłaś swój świat) na spacer siebie i znajduję w nim różę, która nie potrafi zakwitnąć, a ja jako czytelnik nie potrafię jej podlać i to wywołuje na twarzy czytającego smutek a jednocześnie powiązaną z nim bezradność. Trzy strofy i jeden wers pozwoliły na porwanie mnie i jeżeli na tym polega poezja, to ja chcę być codziennie okradany, bo przynajmniej to pozwala na dryfowanie na wyimaginowanym morzu, na którym chce się nawet utonąć. Ostatni wers trochę z jednej strony razi zbyt prostym podejściem a z drugiej strony pokazuje prawdziwość sytuacji i trafnie odwołują się do uczuć jakie w czasie kolorowania atramentem myśli wypluwał podmiot liryczny. Wiersz z jednej strony przekazuje prostotę emocji, a z drugiej strony potrafi zachwycić stylem, który jawi się czytelnikowi poprzez swą niewinność, która choć nie powinna(racjonalnie myśląc) to jednak dotyka w pewien sposób swą charyzmatycznością. To jest w tym wierszu czymś trudnym do sproblematyzowania a jednocześnie czymś co niszczy swym urokiem. Brawo
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(15): 9 gości i 6 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, exother, Faun, cichociemny, Fał
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl