Pseudonim: aubrey
Imię: Tomek
Napisanych prac:
- nowości: 19
- wiersze: 31
- proza: 6
- publicystyka: 35

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 1749 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Milczenie" 22.04.2011
"Głód mórz" 01.07.2011
"Pocztówka z nowego Ilionu" 16.07.2011
"Ponad szariat" 08.08.2011
"Studium" 07.10.2011

Inne prace tego autora:
"Studium paradoksalne" 26.03.2012
"Wspinaczka" 31.12.2010
"Katobajka" 14.11.2014
"Brzemienna" 20.09.2012
"Pocztówka z nowego Ilionu" 16.07.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Studium paradoksalne

od jakiegoś czasu pragnę poznać skórę twego brzucha który nigdy nie urodzi naszych dzieci chcę po nim wodzić jak palcem po mapie odbywać niebezpieczne rejsy między płucami osiadać na wyspie mostek i stamtąd odkrywać wszystkie odbarwienia jakimi obdarzyła cię natura być może wyda ci się to dziwne ale nawet najdrobniejsze skrawki złuszczonego naskórka opadające na martwy płaszcz dywanu wklęsłości i wypukłości podczas burzy naszego mentalnego zbliżenia są w moich grzesznych oczach piękne od jakiegoś czasu pragnę poznać ciebie naprawdę choć twój brzuch nigdy nie urodzi naszych dzieci



        Dedykacja: Zauroczeniom totalnym

Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.8
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 26.03.2012r.

1     

Srebrna Użytkownik WPMT 10 10 2012 (22:32:33)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Podobał mi się ten wiersz, bo go ZOBACZYŁAM i za to Ci dziękuję. Na swój sposób jest trochę smutny, tak mi się przynajmniej wydaje, ale i radosny. Pierwsza i ostatnia strofa nakierowuje mnie na myślenie, że kobieta, która była całym światem "podróżnika", nie mogła mieć dzieci, nie mogła w pełni dać tego, co ma do zaoferowania kobieta, a mimo to dla tego mężczyzny była ona najlepszym, co go spotkało, nawet jej mankamenty były przez niego postrzegane jako zalety i coś pięknego. Miłe oderwanie od rzeczywistości, tak jej za razem bliskie. Proszę o odpowiedź, czy moje myśli zmierzyły w dobrym kierunku z tą interpretacją. Pozdrawiam ;)

Nenufara Użytkownik wpmt 02 05 2012 (21:28:52)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Jestem pod wrażeniem:O nigdy nie lubiłam białych wierszy, dopóki nie zaczęłam ich rozumieć...

Ilveran Redaktor 02 04 2012 (21:13:24)

Sa wiersze, ktorych nie chcemy skrzywdzic ani pojedynczym slowem. Takie, przy ktorych chcemy napisac jak najwiecej. By choc troche zrekompensowac kazdy wers. Czasem nam sie to nie udaje. Zbyt czesto. Bo jakiez slowa musielibysmy wypisac by dorownac takiej poezji?

Zachodzi kolejne pytanie - wystarczy rzetelna interpretacja, analiza, czy wylanie swojego wnetrza? Kazde z nich trudne. A przy odrodzonej Regince jeszcze bardziej jakies takie... puszczone w przestrzen i rozzalone. Wybacz za brak polskich znakow. Brakuje mi polskiej klawiatury.

Jednak za duzo gadania o niczym. Wiersz. Bardzo mi sie podoba Twoja kompozycja klamrowa, czasem mozemy sie w niej zagubic, wyjsc nieco banalnie, ale jak juz uzyje sie ja umiejetnie wychodzi to wspaniale. Tak tez jest w Twoim przypadku. Do tego jeszcze ta delikatnie zarysowana zabawa slowem. W ogole to bardzo zaskakujacy poczatek. Czlowieka, nastawionego na czesto spotykana tandetnosc przekazu, moze uderzyc ze zdwojona sila. Najpierw takie zwyczajne "od jakiegos czasu pragne poznac", a potem z wersu na wers tworzysz wysublimowana calosc, slowo do slowa, subtelnosc, pewnego rodzaju smutek, taki kochany w slowach "który nigdy nie urodzi naszych dzieci". Widze mezczyzne, ktory kocha, jednak jest cholernym realista. I to jest takie dotkliwe, ze az zapiera dech w piersi.

Czy moze byc realista marzyciel? To wodzenie palcem kojarzy mi sie wlasnie z takim dzieciecym marzeniem. Bardzo prostym. Bo dzieci wlasnie takie sa. Powinnismy uczyc sie od nich szczerosci, zdecydowanie. Podmiot tez jest szczery. I choc potem, gdy dochodzi do zblizenia, do tych grzesznych oczu znika dzieciecosc, to nadal czuc ta otwartosc. Trzecia strofa zaskakuje mnie rowniez swoim bezdechem. Chyba wiesz o co mi chodzi. Ogolnie ten wiersz jest takim jednym wielkim oddychaniem. Z poczatku spokojnie, potem nabieram ogromny oddech i znow zwalniam przy ostatniej linijce trzeciej strofy, a potem juz do konca. Klamrowego oczywiscie. Pieknego.

Piekny. Tak. Piekny ten wiersz. I az chcialoby sie powtorzyc: i jakiez slowa musielibysmy wypisac by dorownac takiej poezji? Ja zostawie jedynie tych kilka. Takich malych. Zlap je i nie puszczaj. Nie puszczaj.

Mari.



dusfluran Redaktor 30 03 2012 (18:53:01)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Kurczę, muszę przyznać, że jeden z lepszych wierszy jakie na tym portalu czytałem. Bardzo wzruszające i urzekające, autentyczność i mimo wszystko nostalgia bijąca z tego wiersza wprawiają w zachwyt. No i ocena, choć wiersz należy do tych, które dystansują poziomem inne, którym wielokrotnie takową ocenę wystawiałem.

Evil_Angel Użytkownik wpmt 30 03 2012 (18:01:46)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Wspaniały wiersz !
Doprawdy, dawno nie czytałam czegoś tak dobrego. Przedstawiasz sytuację liryczną w sposób taki dosłowny - hmm... nie wiem jak to ująć ;> -, prosty, można jednak wyraźnie dostrzec subtelność tej pracy.
Zauroczyłeś mnie tym wierszem ;)
Pozdrawiam Evil_Angel ;)

Efemeryczna Redaktor 30 03 2012 (09:42:50)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Jak dla mnie idealny:)Nowe, trochę anatomiczne i jakże osobliwe spojrzenie na zbliżenie dwojga ludzi. Początek zaciekawia, podobnie złożony koniec podsumowuje, natomiast środek zaurocza. Wszystko na swoim miejscu, spełnia swoja rolę.

Za ten na prawdę niezwykły erotyk - ode mnie 6.
Pozdrawiam. ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(16): 16 gości i 0 zarejestrowanych: