wciąż słyszysz sny marzyciela
miarowe niczym oddech dziecka
mantrą nazywasz tych kilka epizodów
pospiesznie sklejonych z pseudoporozumienia
dysharmonia normalności osacza każdą
wiadomość zapisaną na wyciągniętej dłoni
nawet dźwięk dzwonka brzmi zbyt wulgarnie
gdy przychodzi Idylla
w zderzeniu z przewrotnÄ… egzaltacjÄ…
pozostanÄ™ nienazwana
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 23.11.2010r.
jazzu
26 11 2010 (23:10:34)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Trochę dużo tych "trudnych słów", ale jest dobrze, a nawet bardzo, jedyne co bym przerzucił do drugiego wersu to słowo "każdą", bo wydaję mi się niezbyt udaną przerzutnią, a gdy zostanie otacza, to padnie pytanie kogo? Wiersz jest przygnębiający, refleksyjny, ale powiewa od niego świeżość i ciekawe postrzeganie świata. A to już duży plus, a dodając do tego umiejętnie skonstruowaną budową daję w sumie przyjemność dla umysłu i pożywkę dla sumienia. A to mi się podoba (choć nie powinienem tak pisać), także ode mnie masz 5 z duży plusem i liczę na więcej refleksji:)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(30): 21 gości i 9 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Pawlak, exother, Faun, cichociemny, athanasia, PookyFan
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl