Pseudonim: Patrrryk.Swayze
Imię: Patryk
Skąd: Stargard Szczeciński
O sobie: Czas jest taką personą bez czasu dla siebie.
Napisanych prac:
- wiersze: 80
- proza: 21

Średnia ocen: 4.8
Użytkownik uzyskał: 290 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Rozstanie" 04.08.2011
"Poszukiwanie odpoczynku" 08.08.2011
"Wiersz o prawdzie" 09.08.2011
"Prostytucja" 12.08.2011
"Śród-mieście" 20.08.2011

Inne prace tego autora:
"Wspomnienie" 27.09.2011
"Sadyzm" 19.10.2011
"***" 27.08.2011
"Skrzydlata metafizyka" 04.04.2012
"Krew i turpizm w duszy..." 04.09.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Śród-mieście

blask się kołysał na zegarach majestatycznym skupieniem chwili improwizując morską otchłań czy liniejący horyzont przez potępione rozświecenia ulice próbowały przechodzić do dłoni zawiązać się w wysmukłą modlitwę pośpiechu rytuał codzienności wypalał się z witryn gdy obrzęd białych tłumów rozbijał źrenice o słońce i wędliny z grubego rzeźnika i wróżył siedem nieszczęśliwych kieszonkowych kalendarzy wzrok cierpiał na podwójnych zwierciadłach oprawnych we skórę jedynie wiatr na świecie współczuje gwałconym więc dzień nie staje się zbawieniem bo tłum ceremonialny śródmiejskim powietrzem adoruje wystawy i wielkie przeceny codziennie przechodzimy w obecność powietrza kształt ludzki rozmywają gumowe promienie w stygnący ślad na sercu unerwionych dzielnic zaczyna się przemieniać nadzieja na przejście



Płeć: mężczyzna
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 20.08.2011r.

1     

Zoso Użytkownik wpmt 26 08 2011 (14:12:26)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Ten myślnik w tytule myślę zbędny, jednak twój wybór.
Jakoś ciężko mi się "wbić" w twoją poezję całym sobą.
Sam nie wiem dlaczego, być może dlatego, że masz dość trudny w odbiorze styl. Zdecydowanie brudny, momentami enigmatyczny, zawiły, niełatwy w odbiorze. Dość ciężki. Podoba mi się to, widzę, że bardzo lubisz eksperymentować ze słowem - nie boisz się go. Jesteś po części jego panem, traktujesz poezję jak praktyczną masę, którą lepisz sobie co zechcesz, jak zechcesz i w jakiej formie zechcesz. Kolejny utwór - tym razem o zaszarzonym w moich oczach śródmieściu wielkiego miasta. Budujesz na jego tle obraz swojego utworu.
Pierwsze dwie strofy budują jakiś wyimaginowany obraz miasta. Jakby nie tytuł - czytelnik nie wiedziałby zupełnie w jakim środowisku wiersza się znajduje. Gdzie jest, o czym w gruncie rzeczy czyta. Masz bardzo wyszlifowane słownictwo, w dosłownie każdy wers można się wgłębić, zatrzymać nad nim, wdrążyć, wwiercić, wejść w wiersz. Po każdym odczycie mocniej, intensywniej, głębiej, bardziej.
Zestawienie z improwizacją morskiej otchłani, ulice wręcz wchodzące w dłonie. Czytelnik widzi miasto, które chce wessać jednego z mieszkańców, albo ich wszystkich. Zespolić się z nimi w jednej, wyśrubowanej, doskonale funkcjonującej kontemplacji.
Strofa trzecia ciekawie przedstawia obraz miejskiego tłumu, motłochu idącego przed siebie, wpatrując się to w Słońce - to w mięsiwa na wystawach sklepu. Idealnie się to wszystko łączy, tworzy w wyobraźni ruchomy obraz godzin szczytu w wielkim mieście z całym jego smrodem, uporem i wyścigiem szczurów.
Druga połowa wiersza zdaje się być bardziej zamieszana. Wtrącenie o wietrze współczującym gwałconym - delikatne zbicie czytelnika z lirycznego tropu, którym podążał do tej pory. Negacja religii - religii nie ma, jedyną religią ludzi są sklepowe wystawy i błyskotki na pułkach. Dobitne dotknięcie bardzo świeżych, współczesnych i - wbrew pozorom - niełatwych tematów ludzkich rytuałów zwanych potocznie szarą rutyną.
Kończysz opisem codzienności - przechodzenie w obecność powietrza, fenomenalnie ujęta tak "zwykła", że aż w cudzysłowie napisana czynność.
Ostatni wers promienisty, inny, wyodrębniony. Wyniesiony na piedestał tego wiersza za pomocą najzwyklejszej zdawać by się mogło - nadziei.
Jeden z twoich najlepszych wierszy w jakie miałem okazję oko wpuścić.
Nic dodać, ująć nic - jak zwykłem pisać przy ulubionych utworach.
Głębia.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(68): 67 gości i 1 zarejestrowanych: eremis