Wbrew latom i porom, dniom i nocom,
przecinam złości giętką nić
i klękam półnagi przed wami,
w rękach dzierżąc pradziadków sierp.
Czekam na wyrok, który dźwigną barki
okute w mleczne przestworza - niespełnione.
Pokornie jak grzesznik, sięgający po ojca chleb
i cierpliwie jak sęp - wygłodniały.
Słyszycie? Ona dalej szepce, szepce o Nas,
ślepa, ale sprawiedliwa.
Z płatków śniegu uwito sieć szkarłatną,
a one błyszczały, latały i opadały.
Teraz lepią się do skóry jak sztylety,
teraz milczÄ™ w pokutnej szacie.
Wiem, że powinienem dać kwiaty - obojętne -
ale wolę zamilknąć, zamilknąć na chwilę.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 29.12.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
W zupełności zgadzam się z Ilveran. Ta pierwsza część jest dużo gorsza. Być może przemyślana, ale takimi banalnie napisana, że nie prezentuje się dobrze, być może rzeczywiście, zbyt dosłownie. Za to druga część jest piękna. Inna, jakby nie z tego utworu, jakby nie tego samego autora...Taka delikatna, lekka. Bardzo podoba mi się styl, który wyraźnie rysuje się od pewnego momentu. Są uczucia, są obrazy, które pobudzają wyobraźnię tak, że czytelnik może to wszystko poczuć "na sobie". Jakkolwiek by nie patrzeć, wiersz jest dobry, jednak przez pierwszą część bez wielkich zachwytów.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Powiem tak. Jestem rozdarta. Na dwie równe części. Choć nie, jedna jest jednak zdecydowanie większa od drugiej. Dlaczego? Otóż, pierwsza połowa tego stychicznego wiersza, pierwsze w zasadzie wersy trąciły mnie lekko utartością i wydały mi się zbyt dosłowne. A dalej... to się rozpłynęłam. Tak, tak, nie dość, że po czekoladzie, to jeszcze dalej będę dosładzać, ale bardzo szczerze:) Niesamowicie poczułam ten wiersz. Poczułam się na miejscu podmiotu lirycznego i jakby na sobie samej starałam się usilnie przeżyć to, co podmiot i poczułam się taka mała, malutka, smutna, przytłoczona. To było naprawdę dziwne, ale jak pomyślę, przyjemne uczucie. A końcówka wprost stworzona do zamyślenia, taka powolna. Od początku dynamiczność malała i jak się dochodzi do ostatniego wersu, to jest się takim wyciszonym, spełnionym. Mniam. Czytanie twoich wierszy niedługo będzie dorównywać jedzeniu czekolady;) I teraz mam dylemat. 4/5 cztery z plusem, czy pięć z minusem. Wedle życzenia 4PLUS;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(25): 16 gości i 9 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, Pawlak, Groszek, exother, Faun, cichociemny
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl