mam lat naście
i drugi parter wszechświata za dom
liżę pleśniowe podłogi
milczÄ…cym spojrzeniem
cichym stÄ…paniem
wypalam wrzosowe popieliska
na których wiją się
cierpienia zbyt grzesznych ludzi
drapaczem chmur
zaczesuje włosy słońcu
zaspanemu przez dużą dawkę
wciągnięcia kokainy
poszczÄ™ dla ciebie
o miłosierny ojcze
oddaj mi mój półparter
wszechświata
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 25.12.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 3
Dla mnie Twój wiersz również jest niezrozumiały, "trudny" - ale w przeciwieństwie do Ismo nie zaliczyłabym tego na poczet jego zalet. Przede wszystkim dlatego, że Twoje metafory są dla mnie pozbawione jakiegokolwiek umiejscowienia, zaczepienia (choćby tematycznego). Bezpodstawne. Rozproszone. Nie rozumiem sensu lizania pleśniowych podłóg, czym jest drugi parter wszechświata (i jakie ma nacechowanie emocjonalne) oraz wrzosowych palenisk. Trzecia strofa jest dla mnie porażką stylistyczną, a apogeum stanowi słowo "wciągnięcia ". "zbyt grzeszni ludzie" - to wiersz i ludzie mogą być ZBYT, nawet jeśli to niepoprawne gramatycznie w odniesieniu do tego przymiotnika-epitetu, jednak brzmi mi to nazbyt nachalnie.
Ostatnia strofa, odniesienie do Boga, cały ten wiersz utrzymany w jakimś żałobnym (żalącym się), tudzież zagmatwanym tonie. Zupełnie zamazany obraz. Dużo wzniosłych słów, mały przekaz, a już z pewnością ten właściwy. To jeden z Twoich gorszych wierszy, ale to tylko moje zdanie.
Ze spraw technicznych: półprater (razem) i liżę (z ogonkiem). Trzy na szynach.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Wiersz dla mnie w odbiorze jest trudny,ale to raczej dobrze, w tym wypadku to duży plus dla wiersza. Wiesz co ja widzę? Potępiony podmiot liryczny strącony gdzieś w nie swój świat. Dusza ta, płaszczy się przed stwórcą, błaga go, poprzez własną ascezę, żeby zwrócił jej odebrany świat. Inny lepszy dla tej duszy zakątek. Metafory są strasznie nasycone Tobą, dają dużo do myślenia czytelnikowi. Slava! Ismo.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Niewątpliwie jest to tekst trudny, zarówno w rozumieniu jak i w swym przekazie. Ukazujesz podmiot liryczny jako tytułową sponiewieraną duszę, która została postawiona w nowej sytuacji zupełnie nie z własnej woli, która za wszelką cenę chciałaby wrócić do dawnego stanu sytuacji, nie mniej nie jest to od niej zupełnie zależne. Doświadczamy niecelowości losu, żywego dowodu na istnienie Boga, właśnie przez to, że nie zawsze plany, które sobie założyliśmy dawno temu, mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zawsze jednak wracamy do bytu nadrzędnego w celu sztucznego (a może i nie) błagania o spełnienie marzeń. To trochę jak pisanie listu do świętego Mikołaja w wierze, że spełnią się nasze najskrytsze, doczesne marzenia. Człowiek, mając wolną wolę, decyduje sam o sobie, a jednak w sferze duchowej jest zależny od czegoś lub kogoś, kto zaplanował mu życie z góry - jesteśmy jedynie w stanie zmieniać otoczenie i świat, na własną korzyść, przez co naginamy ową celowość, aby stawała się nam bardziej sprzyjająca. I właśnie w tym kryje się ten smutny, negatywny wydźwięk tekstu - fatum, które czuwa nad światem sprawia, że możemy jedynie marzyć i pozostawiać swoje nadzieje wierze w byty nadrzędne, pracując nad tym, co nas otacza - a co jednak staje się kołem zamkniętym, gdyż nie jesteśmy twórcami, a jedynie kreatorami rzeczywistości.
Prosty język, ciekawe epitety i niesamowicie refleksyjne metafory. Dałaś mi do myślenia.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(17): 8 gości i 9 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, Pawlak, Groszek, exother, amymone, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl