Dziękuję za wszystkie nad wyraz miłe słowa - szczerze, nie spodziewałam się tak dobrego odbioru tego wiersza.
Ładny Avatar (jak zwykle brzydko zmieniam temat^^)
Wiersz jest doskonały i nie daj się przekonać o tego przeciwieństwie! Komplement, chapeau; pozdrawiam ;)
quovadis
Jak już p. Redaktorze "cudzy" re-komentujesz - to proszę:
AD 1.
We właściwym miejscu!
AD 2.
Temat "Holocaust" nigdy nie powinien tracić na "świeżości respective aktualności" - bo tego rodzaju strata równa się nieodzownie z zapomnieniem!
AD 3.
A papier, papier jest cierpliwy - odpozdrawiam :(
cudzy
21 02 2012 (18:16:49)
Bardzo grzecznie proszę o schowanie tychże wywodów filozoficznych do kieszeni, bo mnie po prostu irytują. Jeśli masz zamiar rozważać ze mną temat Holocaustu i jego świeżość, to bardzo proszę, a jeśli sądzisz, ze by zanikł... Czy ty naprawdę sądzisz, ze ludzie są tak ułomni, ze nie czytają poezji ? Proszę Cię, chociażby Bursa pisał na ww temat, więc nie, nie sądzę, żeby doszło do jego zapomnienia. Jeżeli chcesz nadal kontynuować naszą rozmowę, zapraszam na GG, bo nie chciałbym posuwać się do spamu. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam, choc przyznam, że jest mi to nie na ręke, bo ta rozmowa i tak nas pewnie donikąd nie doprowadzi, tylko zmarnuję czas, ale jeśli musisz, to zapraszam. To tyle z mojej strony. Więcej informcji na GG :) Uśmiecham się ironicznie w Twoją stronę ... ;))
Nie używam GG - to jest strata czasu! O moje potrzeby wszelakiej natury potrafię wyśmienicie zadbać - zapewniam!
Ironiczny uśmiech - no cóż - powiem: Shit happens "cudzy", shit happens!!!
Hej Ismo - widzę gustujemy się w tej świeżej, ocierającej się o wszystkie zmysły i części ciała, poezji; fantastycznie, że u Ciebie ten fakt zaowocuje - jak nadmieniasz - własną poezją. Ot, to jeszcze jeden doskonały komplement dla Demona. Mam nadzieję, że nadmienisz kto lub co było Tobie inspiracją!
cudzy
21 02 2012 (17:43:02)
http://polonia.wp.pl/title,Poezje-o-Auschwitz-przeczyta-caly-swiat,wid,13157674,wiadomosc.html?ticaid=1df62 ... Faktycznie, widząc taki artykuł można powiedzieć, ze temat Auschitz jest świeży i całkiem nowy ... ;) Oczywiście jest to tylko namiasta tego, co na temat Auchwitz powstało. Pozdrawiam ;)
cudzy
21 02 2012 (17:23:56)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Kurcze, w poezji temat Auschwitz wydaje się, jak dla mnie, dość wyczerpany. Myślę o tym, kto chociaż raz nie napisał w swoim życiu o masowej zagładzie, jaka się tam odbywała. Ty jednak skupiłaś się bardziej nie na masowych zagładach, ale na nieludzkich warunkach, jakie tam panowały. Przyznam szczerze, że wolę, kiedy temat Auschwitz poruszany jest w sposób ostry, bardziej suchy... Ty zalałaś mnie emocjami i wzbudziłaś swojego rodzaju współczucie mieszane z politowaniem, dlaczego ? Tego nie wiem, rzadko teksty tutaj wzbudzają we mnie jakiekolwiek uczucia - za to Ci chwała. Nie wiem tylko skąd pojawia się litość, może wynika to z moich jakiś zaburzeń psychicznych ... ;p Czy jest smutny ? Zdecydowanie. Chyba najbardziej podoba mi się druga część : "barak przy baraku – psują błękit
ale może to niebo tu nie pasuje" . Lekka gra, jak dla mnie wszystko z sobą zgrywa, wiersz pomimo wszystko mógłby być trochę bardziej otoczony brutalnością. Kończysz też całkiem nieźle. Jak dla mnie całkiem ładne. Mocne cztery. Pozdrawiam ;)
"K...a mieć, K...a brać jaśnie promieniejąca K...a Mać"
Kocham cię „Cudzy” już! I wcale nie za mierną przychylność, tylko za tę suchą klimatyczną obojętność i bezwrażliwość! :(
Und wenn dieses Thema "Cudzy" für Dich nicht scharf genug hier von "Subtelny Demon" behandelt wurde, dann empfehle ich Dir das: Naga Jolokia mit 855 000–1 075 000 SHU!
cudzy
21 02 2012 (17:51:04)
To bardzo przykre, ze mnie kochasz, bo ja Ciebie nie ;] ... Masz rację, poezja nie jest tworem subiektywnym, każdy jej przecież nie może przepuszczać przez w ł a s n y filtr wrażliwości. Jak widzisz, oczekiwałem czegoś innego, a dostałem coś innego - to takie przykre, czy nie ? A może dostałem to, czego oczekiwałem, tylko jeszcze o tym nie wiem ? Pewnie tak, zacznę wiec od dzisiaj pojmować poezję tak, jak ty to robisz, zmienie moje całe nastawienie do poezji dzięki Tobie, ach, ach, jakiś ty światły - wybacz, ale nie władam językiem Hitlera aż tak dobrze... :)) Pozdrawiam :)
Cytat z Twego podkomentarza:
..."Pewnie tak, zacznę wiec od dzisiaj pojmować poezję tak, jak ty to robisz, zmienie moje całe nastawienie do poezji dzięki Tobie, ach, ach, jakiś ty światły - wybacz, ale nie władam językiem Hitlera aż tak dobrze..."
- - - - -
Nie wiem co i jak Ty zmienisz - ale jedno z pewnością wiem, efekt będzie pewnie równie mierny, jak Twoje znajomości języków obcych, historii jak i literatury, muzyki, nauk ścisłych, etc.!
W przeciwnym przypadku wiedziałbyś, aż użytym został tu przeze mnie język Lessinga, Goethego, Schillera, Hoffmanna, Büchner'a, Fontane'a, Hauptmanna, Th. Mann'a, Kafki, Böll'a, etc., etc., etc. - wyliczyć tu można by jeszcze wielu i do woli! Ale oświecanie Twoich "ciemności" to ni moja causa, ni ambicja, ni o takową nie pretenduję.
Fakt pozostaje faktem: wiersz jest znakomity!
Tym razem zupełnie świadomie i z premedytacją nie ODPOZDRAWIAM ;)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Poważna, ciężka i przytłaczająca tematyka - rzadko spotykana w wierszach! Mój respekt za tyle rozwagi w dobieraniu słów - szukam w swoich annałach czegoś podobnego, ale chyba nie znajdę.
Wiersz mocny, nawet bardzo mocny, nierówny ale dobrej kompozycji- to pewnie zabieg specjalnie wyrobiony. Ta nierównomierność jest oględna i nie prowadzi do przerostu formy nad treścią. Człowiek czyta ten wiersz i czyta, ale nie patrzy na nierówność wiersza, skupia się nad treścią! Balansujesz umiejętnie i z lekkością pomiędzy epitety, metafory i porównania. Liryczne ja personifikuje doskonale jamnika, a puenta jest jednoznaczna – wyraża apoteozę otaczającego nas dzisiaj świata! Brawo ode mnie równie mocna szóstka!
Pozdrawiam, miłego wieczoru ;)
quovadis
Użytkownik ocenił pracę na 6
Demonie. Urwało mi to głowę, przy samych piętach. Doskonałe odwzorowanie lirycznej sytuacji spaceru po miejscu zwanym obozem zagłady, fabryką śmierci, piekłem na ziemi i uśpioną agonią... Wszędzie przewalają się smagane wiatrem, strzępki pasmanterii ludzkich wspomnień. Twarze zastygłe w bólu, kłębią się jak rozjuszone pszczoły w ulu. Cierpienie parujące Cyklonem B. Granulowaną śmiercią. Jednak po co podmiot liryczny spaceruje po mechanicznej fabryce zagłady? Może wspomnieniami wraca do czasów kiedy demony w czarnych płaszczach latały w koło wykrzykując rozkazy z twardym germańskim Dialektem. Czyste Aryjskie Demony, sznury cierpiących więźniów... (zaklepuję monopol na ten komentarz bo czuję, ze mi urodzi się z niego wiersz). Slava! Ismo!