warto go przeczytać
To moja ceremonia, gdy siedzę z kartką i myślę,
O nas, rozpalam świecę, majacząc modlitwę,
To obłęd, że gdy zagryzam wargi,
Jem swoje ciało i piję krew jak wampir.
To moja ceremonia, gdy patrzę na ten świat,
W dłoniach ściskam pacieże, jednak czegoś mi brak,
Mocna wiara powinna dać siłę i smak,
Ja, nie wiem sam czy mocniej wierzÄ™ w Boga czy w nas.
Czy to tylko symbole zagrzewajÄ…ce do walki,
Cierniową koronę zakładają dzieci w Somali,
Gwoździe w nadgarstki wbijają w hospicjach dzieciom
Pielęgniarki. To tylko zwykły welflon.
Czuję niezwykły przeciąg przy małych mogiłkach,
To nie wiatr, ale jak tłumaczyć łzy na policzkach.
Misjonarze niosÄ… radosne nowiny o Bogu,
W którego imię karabiny niosą lawiny ołowiu.
Coraz częściej nie wiem jak iść przez ten świat,
Gdzie dziesięć przykazań, przestaje być top ten zaraz jak skończysz 10 lat.
młodzi tracą wiarę, Wiara traci smak.
To jak odcięte skrzydła, czuć jej brak. A ja?
Każą mi walczyć wiarą, każą mi walczyć za wiarę,
Każą mi brać na klatę co mówi ich samozwaniec.
Mówią mi, że między nami to wiara już nic nie zmieni,
A nasz Bóg to tylko skorumpowany schizofrenik.
To moja ceremonia, gdy siedzę z kartką i myślę,
O nas, rozpalam świecę, majacząc modlitwę,
To obłęd, że gdy zagryzam wargi,
Jem swoje ciało i piję krew jak wampir.
To moja ceremonia, gdy patrzę na ten świat,
W dłoniach ściskam pacieże, jednak czegoś mi brak,
Mocna wiara powinna dać siłę i smak,
Ja, nie wiem sam czy mocniej wierzÄ™ w Boga czy w nas.
Ty weź przelicz hajs z tacy, czujesz metal,
Za ten metal, ktoś kupi metal, który utkwi w dzieciach,
Jedni modlą się do Boga wielbiąc świata czystość,
Drudzy modlą się do Boga doszczętnie ją niszcząc.
Dziwne, że Kościół zaślepiony w pogan pędząc,
Zamiast reanimować świętość, woli nazwać innych sektą.
Tradycja kościoła kłóci się z Biblią, a w nas,
Czuć zmęczenie modlitwą od kiedy zmarł JP II.
To nie kłamstwa. Ocet do ust? Przebity bok?
Mi życie daje żółć do ust, gdy "Niosę krzyż" jak BOK.
Wątpię, nie chcę świętego spokoju, chce żyć,
Święty spokój? Prędzej będę święty niż dam sobie spokój z tym.
Wiara powinna dawać mi moc, nie nieprzespaną noc,
Powinno być w niej coś co mówi, rzuć wszystko i chodź.
Powinna kazać mi iść, wyzwolić naród jak Mojżesz,
Mieć na piersiach krzyż, tak by rodził się Souldier.
To moja ceremonia, gdy siedzę z kartką i myślę,
O nas, rozpalam świecę, majacząc modlitwę,
To obłęd, że gdy zagryzam wargi,
Jem swoje ciało i piję krew jak wampir.
To moja ceremonia, gdy patrzę na ten świat,
W dłoniach ściskam pacieże, jednak czegoś mi brak,
Mocna wiara powinna dać siłę i smak,
Ja, nie wiem sam czy mocniej wierzÄ™ w Boga czy w nas.
Stoję na rozdrożu dróg, w dal patrząc,
Moja mentalność to jak czas między murem, a farbą.
Wiem, że ofiarność jest w nas, jak nie to pardon,
Każdy różaniec jest jak straż z uniesioną gardą.
Z tronu mówi mi król, włóż rękę w mój bok jak nie wierzysz,
Wierzę, nie jestem jak słup i sól, choć na wieczerzy
Nie było mnie, wpuść mnie teraz, mam chleb i sól, wierzę,
Że ten chleb to cud, przecież to część Ciebie.
Przecież my to twój obraz, Ty byłeś taki sam,
Więc to nie błędna teoria, żeby wierzyć w nas.
Daj nam uwierzyć, że Ty to nie kwestia tradycji,
Wiesz tę twoją wieżę, już zwalili lingwiści.
Biolodzy obalili zmartwychwstanie i arkÄ™,
A ja? Płynę na barce, jestem Souldierem, walczę.
Trudno mi wierzyć w kościół, a jakoś w Ciebie nie wątpię,
Rozdroże, ja, mój obłęd, tak rodzi się Souldier.
P.S. to jest pod mój utwór rapowany w związku z tym parę zabiegów czy tam powtórzeń, czy czego tam jeszcze ktoś się doszuka często jest stosowanych, żeby podkład polubił ten tekst/wiersz
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 20.01.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(26): 11 gości i 15 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, TheAnka, Pawlak, Groszek, Astralka, exother, amymone, Viva_El_Amor, Fał, Faun, Sofie, Kirus