Ty jesteś wierny słońcu - pustynny tygrysie,
Co palisz przez wędrowny wiatr ciszę sawanny.
Przed tobą błękit chyli zmysł strachu i czarny
Podaje zmierzch przez pręgi, na twoje przybycie.
Ognisty cień gnie drzewa - cień dzikiej wyprawy.
Jest pismem, w których klęka śmierć na twych usługach.
Odrywasz paszczę słońcu, by gasić na wzgórzach
KarmiÄ…cÄ… siÄ™ krew chlebem - skrusz go w okruch krwawy.
Bo przyjdę po nikczemną, bezlitosną siłę
Pazurów - fanatycznych wysłanników strachu,
Bym mógł rozdzielać ciemność, przechodząc do światła.
Ten świat co krwawił piętą, niech zeschnie w mogile!
Dziś chcę odnaleźć oddech swych ofiar na piachu,
Bo tyle serc rozdarłem rozumem jak atłas.
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 11.10.2011r.
Zoso
13 10 2011 (22:37:12)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Cholera, Patryku niezłe wyzwanie literackie przede mną stawiasz.
Czytając twój sonet dochodzę do wniosku, że od razu odpuszczam nawet domyślanie się - co było owym tygrysem, którego opiewasz w utworze. Bo jak mniemam pod postacią tytułowego zwierzęcia również ukryłeś jakąś metaforyczność.
Rzekłbym dość oksymoronowo - twój wiersz jest grafomańsko metaforyczny - jednak podoba mi się. Wiesz, z twoich wersów można po prostu spijać istną abstrakcję. Ja nie wiem, ale twoja poezja jest jakaś zupełnie poza-schematyczna, wizjonerska, inna, zadziwiająco wymyślna i tu pojawia się moja nieświadomość - czy ty tak dopieszczasz twoje prace, czy po prostu - tak ot, przychodzi ci napisanie tak zawiłego, abstrakcyjnego i fantazyjnego sonetu jak ten.
Piszesz o jakimś tygrysie, w moich oczach była to metafora woli walki, przetrwania, życia, zdobycia, poznania, doświadczenia...
Przepiękne metafory, obrazy krążące po wyobraźni czytelnika - zmieniające się co wers, co słowo, co emocję - których jest bez liku w twojej pracy.
Ze strofy na strofę poznajemy siłę, moc i wielkość tytułowego "Tygrysa" wychwalanego przed podmiot liryczny.
Ja wyobrażam sobie podmiot liryczny jako jakiegoś proroka, wizjonera, człowieka pragnącego szerzyć swoje horyzonty. Bohater-mówca chce prawdy, chce przedrzeć się mimo krwi, ofiar i poświęceń - do światła, przez rozdzieraną ciemność. Tygrys jest tutaj przenośnią przygody, wyprawy, boju, walki o wolność.
Szczerze - mogło być tak, że napisałeś ten wiersz z myślą o zwykłym kotowatym, bo spodobał ci się w zoo w niedzielę - mnie to nie obchodzi. Bo to jest właśnie niesamowitość twojej twórczości - tworzy istne burze myśli, budzi wyobraźnię do granic, jak ścieżka czyściutkiej kokainy - za to ukłony w twoją stronę. Piękna abstrakcja, w której ja - patosu nie dostrzegam. Widzę fantastyczne, piękne, ekstrawaganckie środki stylistyczne pozwalające czytelnikowi na cztery strofy oderwania się od rzeczywistości. Nic dodać, nic ująć.
Peace,
Zoso
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(30): 14 gości i 16 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, TheAnka, Pawlak, Darksio, Groszek, Astralka, exother, amymone, Viva_El_Amor, Fał, Faun, Sofie, Kirus
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl