Rozumny bez nadziei gaszÄ…cej sumienia,
Na mapie światła będziesz przestawiać obrazy.
Jak Stwórca ofiarując swój oddech bez skazy,
Strumieniom i żywotom brył wrzących z kamienia.
Rozchylasz dzień na dłoniach i staje się okno
Kompanem krótkich godzin wiszących na deszczu.
Gdy słowa są jak zboże na wietrznym śniąc dreszczu,
Miotane przez pałace wzrastania nad wiosną.
Dzień powiesi godziną przed drzwiami kaganki -
Powalonego światła i wymiar jaskrawy
Przechodzących, więzionych stóp w krokach - w koszyku.
Człowieku! co wieczorem obmyślasz poranki,
Nad głową czas kołuje jak zwiastun obawy.
Zabłądźmy, by nie wrócić wśród czarnych języków.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 24.08.2011r.
Zoso
30 08 2011 (17:32:27)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Wiersz o dumaniu. O pracy nad sobą wykonywanej każdego, deszczowego wieczoru. Podoba mi się twój styl.
Pisałem zresztą o tym nie raz. Twoje liryczne zaplecze słowa, ilość pomysłów, słownictwo, wolność z jaką operujesz formą - tworzy z ciebie naprawdę dobrego poetę. Kolejny ciekawy utwór. W czterech strofach zamknąłeś rozważania podmiotu lirycznego na temat - popularnego dzisiaj - samodoskonalenia. Znów mi się podobało. Pierwsza strofa ogromnie metaforyczna. Podmiot liryczny zwraca się do owego marzyciela. Opisuje etap jego "marzeń". Gdy marzymy każdy jest Stwórcą swoich myśli. Można przestawiać je sobie jak na takiej "mapie światła". Dawać życie coraz to nowym pomysłom. Przepiękne środki stylistyczne, swoboda, świeżość, delikatność.
Kolejne wersy ukazują wieczorne dumanie, dłonie rozwierają metaforyczne okno, w którym bohater ćmi sobie myśli aż do białego świtu. Wygrywasz tym, że przez twoje operacje słowem tworzą się wspaniałe obrazy. Można odlecieć przy każdym utworze, każda praca jest nową indywidualnością - to bardzo dobra cecha u poety. Nie zamykasz się w żadnych schematach.
Druga część wiersza z inną rytmiką, dwie ostatnie strofy są bardzo zawiłe, enigmatyczne wręcz, ciężkie do odbioru przez obiektywnego czytelnika.
Ja odebrałem to w ten sposób, że podmiot liryczny zmusza odbiorcę do przysłowiowego "dania sobie spokój". Tłumaczy, że nie warto zawsze zastanawiać się nad dosłownie wszystkim, a lepiej zabłądzić wśród swoich myśli i dać się im ponieść.
Kolejne interesujące przemyślenia, w pięknej oprawie w dwóch pierwszych strofach. Dla mnie - druga połowa wiersza trochę zbyt zawiła - stąd piątka.
Peace!
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46623 | Użytkownicy: 3570
Online(36): 21 gości i 15 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, Pawlak, Darksio, Groszek, Astralka, exother, Zygmunt Krasiak, amymone, Viva_El_Amor, Fał, Faun, Sofie
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl