kamery wodzą martwo oczami
monitory śnieżą zapomnieniem
pod powiekami migrują obrazy
nawet oddech już boli
palcami tworzę muzykę
obrażam ciszę na siłę
kawa wystygła w znużeniu
but uciska na łydce
za oknami kurtyna ciemności
kwiaty zakryły nagość szyb
odbicie wyblakło z mrozem
cisza odetchnęła z ulgą
krokiem zabijam snu strzępy
depczę pierzynę ze śniegu
punkt A do punktu B
z punktu B do C
nocna wędrówka zaczęta
jak co noc..
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 04.02.2010r.
Nie wiem co powiedzieć.Chyba dziękuję.Staram się tylko znaleźć siebie bez zagłębiania się w innych.
jazzu
06 02 2010 (23:47:40)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Zgadzam się z aubreyem, wiersz mi przypomina moją pracę i czuję z nim powiązany, jak też przychodzi mi na myśl mój wiersz "Chroniąc sam siebie". Cieszy mnie to i metafory jakich tutaj użyłeś, zarówno zwykłe jak i dopełniaczowe są na dobrym poziomie. Choć jak mówił Tomek, szkoda, że tak szybko ucinasz myśl. Widzę, że teraz formatujesz tekst, co również mnie cieszy. Jestem za tym, by wiersz dostał piąteczke.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Ciekawisz mnie, wiesz? To, co piszesz jest zdecydowanie bardziej odrębne niż dotychczasowe utwory, które nadsyłano na wpmt. Twoja inność polega na tym, że tworzysz utwory o codzienności, rutynie(o czym wcześniej już wspomniałem) w sposób nienachalny. U Ciebie słowo ''szarość'' nabiera zupełnie nowego znaczenia. W utworze, napisanym w liryce bezpośredniej, podmiot liryczny zaczyna opisywać wędrówkę, o której dowiadujemy się w zakończeniu utworu. Mężczyzna podchodzi do opisu rzeczywistości w bardzo analityczny sposób, co już samo w sobie jest interesujące. Pokazuje obrazy, z których czytelnik może utworzyć sobie przedstawioną przez niego rzeczywistość, nie musząc wytężać zbytnio umysłu. W tym momencie napiszę o pewnej niedoskonałości, która gdzieś się tam przewija. Mianowicie, przedstawienie szczegółowe przedstawieniem szczegółowym, ale dlaczego zazwyczaj kończysz myśl po jednym wersie? To jest takie... wymuszone i powoduje niepotrzebne pauzy przy zagłębianiu się w treść. Podkreślenie rutyny ostatnim wersem zupełnie niepotrzebne, czytelnik śmiało wyczyta to z reszty utworu, przez co stwierdzenie ''jak co noc...'' przybiera troszkę prześmiewczy ton. Ładnie opisana praca stróża nocnego, albo kogoś w ten deseń. Niemniej jednak piąteczka za wiersz się należy.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46622 | Użytkownicy: 3570
Online(48): 37 gości i 11 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, Viva_El_Amor, TheAnka, Pawlak, Darksio, Ell003, Groszek, Astralka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl