Użytkownik ocenił pracę na 4
Szczerze powiedziawszy połączenie słońca z jakimkolwiek erotyzmem do mnie w ogóle nie przemawia. Może brakuje tu luzu, niezależności, bałaganu w wierszu, takiego nieogarniętego nieładu, który czasem się przydaje. Momentami czuję, o czym piszesz, momentami moje czucie się wyłącza i czuję się wybita z klimatu, z tematyki wiersza, z tego, o czym chciałaś tu napisać i do czego, de facto, powinnaś mnie przekonać. No cóż. Erotyk - mało tu tego 'erotyzmu'. Szczerze, to w ogóle go nie czuję. Czytając go widzę Ciebie grającą w siatkówkę plażową. Może jakbyś zrobiła to prościej, bardziej niezależnie, biało, to byłoby to milsze moim oczom i uszom, bo na razie niestety mnie nie przekonałaś. Ciekawa jestem także, skąd pomysł na takie połączenie - zaintrygowało mnie to nieco, ale nie będę dociekać, może byłaś nad morzem? Uważam, że ostatnia zwrotka jest taką dobrą kulminacją, ale resztę bym zmieniła, coś tam dodała, uczuć, szczyptę intrygi, heh... Mało tu melanholi poza tym. Jakbyś nie nazwała tego erotykiem, rzecz jasna, nie czepiałabym się aż tak, ale jakoś wyszło, że ja lubię się czepiać i to jest w mojej naturze. Wracam do tematu, za mało mi tu erotyzmu, za mało pragnienia - z ciekawości sama spróbuję pobawić się dziś tematem słońca, a potem pewnie stwierdzę, że nie jest to takie proste. Hmm... Uważam, że wiersz jest dobry, poprawny, ale nie przekonałaś mnie co do swoich intencji, do swojego pragnienia i do całości, jakoś tak... Może przeczytaj go parę razy i przemyśl ,co chciałam Ci powiedzieć? Bo ja się nie mogę wysłowić. :(