Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Nie ufaj mi, nie znam(y) się.
Napisanych prac:
- wiersze: 340
- proza: 11
- publicystyka: 17

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 1182 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Podróż z Hermesem" 23.04.2009
"Nie sypiaj z byle kim" 28.04.2009
"Z życiem trzeba się..." 09.05.2009
"Boskie dzieciństwo" 21.05.2009
"Curriculum Vitae" 05.06.2009

Inne prace tego autora:
"Wywiad z rozbitą szklanką" 26.10.2009
"Nie chce mi się" 28.08.2009
"Historia naturalna" 11.01.2014
"Uczę się uczuć" 18.06.2009
"Wypożyczalnia uczuć" 03.06.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Sklejony syn Dedala

Z wnęki na klatce schodowej zieją opary taniego narkotyku. Przygaszone światło i ofiara, złożona na ołtarzu sztucznego bożka. Świst wciągniętego powietrza i triumfalny wydech – ekstaza radości. Po inhalacji rozłożył skrzydła i odleciał na kamienistych schodach, Ikar z posklejanymi piórami. Nie posłuchał ojca, lecz nie wpadł do morza. Skonstruował swój własny labirynt, który pochłonął go między ścianami plastikowej torby.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 15.11.2011r.

1     

Vår Szef Prozy 17 11 2011 (18:07:36)

Użytkownik ocenił pracę na 6

witaj. nie wiedziałam, jak podejść do twojego wiersza. z jednej strony mnie fascynował, a z drugiej oszałamiał. samo nawiązanie do historii Ikara i Dedala - dramatycznej, ale też pięknej. zawieszasz akcję gdzieś we współczesnym, znanym nam świecie. niewątpliwie już samym faktem przeniesienia odnosisz sukces. wiele było wierszy z odniesieniem do tego wątku, jednak nie czytałam czegoś równie dobrego.

sztuczne bożki kojarzą mi się ze wszystkimi tymi sprawami, które stały się dla nas ważne, mimo że w swojej istocie są tak błahe i niepotrzebne. "triumfalny wydech" - dawno nie czytałam tak dobrego epitetu. radość, jaką spowodował mówi tylko jak dużą trudność sprawił oddychającemu. coś co dla nas wydaje się naturalne i na co nie zwracamy uwagi, dla kogoś jest wyczynem na miarę cudu.

Ikar z posklejanymi skrzydłami. jednak nie ponosi on klęski jak w micie. skonstruuje swój własny labirynt w plastikowej torbie. przypuszczalnie znów walcząc o oddech i tlen. ale też możliwe, że umarł i spoczął w plastikowej torbie.

nie powinnam nawet podejmować się interpretacji, bo dla każdego jest ona w tym przypadku inna. dla mnie bardzo osobista i niewyrażalna w słowach. za to, że napisałeś coś tak dobrego i że sama chciałabym umieć tak pisać. jesteś bezbłędny w emocjach i stylu. z wielką przyjemnością, ale też smutkiem w sercu po opowiedzianej historii. pozdrawiam i życzę inspiracji :)

jazzu Użytkownik WPMT 17 11 2011 (20:28:58)
Dziękuję:) na podstawię tego wiersza piszę opowiadanie Konglomerat, którego pierwszą część już ocenili i możesz przeczytać:)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(55): 55 gości i 0 zarejestrowanych: