warto go przeczytać
kiedyś byłam drzewem
i korzenie me sięgały najniższych warstw Matki Ziemi
lecz były samotne
ich opuszczona egzystencja
pośród czarnych odmętów
była cicha
i melancholijna
ponura jak późna jesień
i napawajÄ…ca refleksjÄ…
jak letnie rozgwieżdżone niebo
lecz pewnego dnia
moje korzenie wyrwano z ziemi
i zostałam przeniesiona
(ja! taka mała wierzba płacząca
co się lubiła rozwodzić
łkającymi liści
nad taflÄ… jeziora
nad sensem swej drzewnej egzystencji!)
stanęłam obok dorodnego dębu
którego smukłe palcowate liście
mieniły się tysiącem barw
a było lato
i nasi sÄ…siedzi
zielenili się jak na drzewa przystało
i oto znalazłam się wśród swoich pobratymców
którzy okryci byli korą
jak ja
lecz żaden z nich
nie powtórzył się wśród pozostałych
drzewa te były ze sobą zaprzyjaźnione
jeden spoglądał na drugiego
a ich korzenie
trwale były ze sobą splecione
jedna z topól mrugała do mnie przyjaźnie
od czasu do czasu
a wówczas widziałam słońce
nawet mimo dnia deszczowego
aż jednego z wakacyjnych dni
korzenie sąsiadującego dębu
zechciały ze mną zawiązać
znajomość w sposób nieokreślony
i odtąd każdy dzień był dla mnie słoneczny
mimo deszczu
mimo burzy
mimo chwil ponurych
bo widziałam świat
przez tęczową połać
liści mego współwięźnia
nie bałam się ani odwiedzających nas ludzi
ani zwierzÄ…t
ani o swój żywot
ani upadku
bo w każdym z tych wypadków
silna więź nie pozwoliłaby mi na krzywdę
lecz nadeszła zima
i gdy moje korzenie
wystawać zaczęły nieco nad ziemię
dąb puścił swój zacisk
korzenie się poluźniły
więź uległa zmianie
w noc gwiaździstą
gdy czas miałam
by wszystko co moje przemyśleć
dokonałam ważnego wyboru
świadomość bólu mnie przerażała
ale jednocześnie wiedziałam
że jeśli w porę tego nie zrobię
moja długowieczność
płynąca w chlorofilu jego liści
nigdy nie zostanie w nim na zawsze
i oto powróciłam
i znów stoję nad brzegiem zamarzniętego jeziora
moje liście muskają jego lodową taflę
a korzenie z niechęcią drążą korytarze
w ciemnej i zimnej Matce Ziemi
i nawet błyskający różą i pomarańczą
zachód słońca
nie jest w stanie stopić szronu
który przeniknął
aż do mego pnia
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 17.12.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46616 | Użytkownicy: 3570
Online(59): 48 gości i 11 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, quovadis, Kamil M. Jaszczak, Darksio, Astralka, 77majka77, Viva_El_Amor, TheAnka, Mii, Miao?