Pseudonim: dusfluran
Napisanych prac:
- wiersze: 69

Średnia ocen: 5.4
Użytkownik uzyskał: 206 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Krematorium słów" 02.12.2011
"***(Ochrzcili go)" 21.12.2011
"O naszym Spartakusie" 14.01.2012
"Bo kiedyś znałem..." 28.01.2012
"Akupunktura kochania" 07.02.2012

Inne prace tego autora:
"Przejrzałe wiśnie" 21.07.2012
"***(Okupowaliśmy..." 16.03.2012
"Oni myśleli że to tylko..." 26.02.2012
"Bruzda" 05.06.2012
"Chodniki w Narwik" 10.04.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Sensor

pierwszym akordem tego wieczoru stanie się psychodeliczny dygot październikowego liścia wżynającego się w trzęsawiska matki Luizjany przetnijmy pępowinę nim umknie nam dzika rozkosz delektowania się smakiem urywkowych błysków supernowej latarnie sygnalizują koniec prymatu aksamitnych doktryn wkrótce imperium wyznaczy Afrodyta łapczywie pałaszująca stek z własnego antrykotu jak czynią to zastępy prawych obywateli kotłując się w budynkach użyteczności publicznej wnet chropowatości wieczoru nabrały na sile niczym blask księżyca pośród szkierów nieopodal drogi stanowej 57 a może niczym blade spojrzenie Raya Velcoro który wie że opary whisky uzurpują sobie prawo do tytułu stróża miasta musisz wiedzieć że kamieniarstwo jest jednym z niewielu działów rzemiosła który rozkwita tak jak dywizjony zastygłej magmy spowijające miasto dziś kołysanką są jej szepty wypowiadane w przydrożnych knajpach o których pamiętają jedynie ćmy wżerające się w blat Charlotte gra się toczy pozostań czujna



        Dedykacja: https://www.youtube.com/watch?v=Y9P1U8s4oE4 - piosenka z pierwszego epizodu True Detective stanowiącego inspirację.

Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 28.06.2015r.

1     

villemo Redaktor 11 08 2015 (08:42:38)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj.

Kiedy przychodzi mi oceniać Twój wiersz,czuję się bezradna. Bo co można napisać autorowi, który doskonale wie nie tylko co, ale i jak chce napisać? Twoje wiersze zawsze są napisane z niespotykaną starannością, zaskakują innowacyjnymi pomysłami. Nie poruszasz się w granicach schematów, wychodzisz daleko poza nie. Podoba mi się styl, w którym piszesz. Utwór jest na pozór jednostajny i spokojny, ale w miarę czytania odkrywa się kalejdoskop emocji. Nie epatujesz nim, zgrabnie ukrywasz pod powierzchnią, tak, by czytelnik bardziej je przeczuł niż zauważył.
Niemniej, są w Twoim tekście wersy, które zakłóciły przyjemność czytania (o czym wspominam Ci NIEMAL z satysfakcją). Zupełnie nie podoba mi się obraz PAŁASZUJĄCEJ Afrodyty. To słowo jest takie... przaśne i - w moim odczuciu - zupełnie nie pasuje do budowanych przez Ciebie misternych metafor. Wzbudza wręcz moje zażenowanie. Pałaszującej Afrodycie mówię stanowcze nie. Druga rzecz to "ćmy wżerające się w blat". Jakkolwiek potrafię zinterpretować to tak, by miało rację bytu, to jednak razi mnie ten fragment swoim odrealnieniem. Ćmy z natury nie wżerają się w blat. Lecą do światła, a zabite (albo zwyczajnie martwe) lądują gdzieś na podłodze, w zakurzonych kątach. Wiem, to tylko przenośnia i tak, rozumiem wolność poetycką, niemniej - nie przekonuje mnie to do końca. Ale to tylko pojedyńcze słowa, które gdzieś po drodze zakuły mnie w oczy. Całość jako taka - jak zwykle perfekcyjna i przejmująca.
5.
Pozdrawiam ciepło

A.J Lunaitte Użytkownik wpmt 19 07 2015 (01:53:39)

Użytkownik ocenił pracę na 5


Od pierwszego wersu zostałam porwana przez Twoją subtelną wizualizacje do innego świata.
Słowo po słowie niesie tu ze sobą pasje. Najpierw myślałam, że po pierwszej strofie nic już nie poruszy mojej wyobraźni tak mocno, jednak te fragmenty mogę czytać po stokroć.

stek z własnego antrykotu jak czynią to zastępy prawych obywateli
kotłując się w budynkach użyteczności publicznej


dziś kołysanką są jej szepty wypowiadane w przydrożnych
knajpach o których pamiętają jedynie ćmy wżerające się w blat


Muszę przyznać, że pierwszą rzeczą po przeczytaniu wiersza było sprawdzenie, kim jest Margaret. Na szczęście dedykacja ułatwiła poszukiwania i znalazłam Maggie. PS: Świetnie się to czyta przy tym utworze.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(28): 28 gości i 0 zarejestrowanych: