Pseudonim: jaszka
Imię: Agata
Skąd: Poznań
O sobie: mydlane bańki i kalejdoskopy.
Napisanych prac:
- wiersze: 17

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 60 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"***(Południe)" 10.02.2011
"Lustro" 29.04.2011
"Sennie" 12.03.2011
"Piąty marca" 25.06.2013
"70% wody" 24.01.2011

Inne prace tego autora:
"Sen-ty-męt" 05.01.2011
"70% wody" 24.01.2011
"Waga" 06.05.2011
"Później" 11.06.2013
"***(Południe)" 10.02.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Sennie

zna kami(eń) u nogi rozmowy tylko na osobności coś jeszcze ka(r)że mówić że nie wyjdzie(my) z tego (cało) nie dam już jaw(n)ie Twojego (i)mienia



Płeć: nieznana
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 12.03.2011r.

1     

Mariusz Unikatowy Użytkownik 13 03 2011 (15:11:42)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Nieco suche i nieczytelne, wręcz kalekie, niemalże beznadziejne. Daję 5.

Zoso Użytkownik wpmt 12 03 2011 (21:25:44)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Jaszko droga! Jak ja twój styl (k)ocham!
Ocham i Acham się nad twoimi zwiewnymi jak małe piórko na marcowym wietrze utworami!

Dwupiętrową pracę mam przed zmęczeniem dziennym witanymi oczyma. Czytam najpierw pomijając sobie typowe już dla ciebie nawiasy. Widzę tutaj kobietę przy polnej drodze. Ktoś spyta: "Dlaczego?", żebym to ja wiedział...do utworu:

Znaki u nogi to (nadinterpretuję) jakieś widziane w moich oczach specyficzne, tylko nasze, naszoświatowe gesty, które identyfikują nas spośród innych. Automatycznie dodałem sobie "eń" i powstał mi prosty kamień. Kamień obserwujący ową kobietę z jakiejś polnej drogi, który zachwyca się jej innością. Wytworzyłaś mi wieczorny klimat...

Tytuł "Sennie", cóż, może cały utwór opisuje jakiś sen, wyobrażenie, marę, niedopowiedziane pragnienie...

Druga strofa pokazuje strefę rozmyśleń, w tak zwiewny sposób ujęłaś cholernie drażniący moment w życiu człowieka. Jakieś denerwujące "coś" zmusza do myślenia, do rozprawiania się z własnym, dziwnym "ja"... nie wyjdziemy z tego. Dewastacja pozytywnych emocji, która przecież niekiedy wychodzi tylko z naszej własnej inicjatywy...

Nie wyjdzie/nie wyjdziemy...zaplatasz, dajesz czytelnikowi możliwość wyboru, "cało" w nawiasie tonuje tę strofę...

Ostatnie trzy...wersy,
senna jawa, chwile praktycznie przed obudzeniem.
Śnił się jej piękny sen, widziała go, jawowa kochanka próbuje jej go odebrać.
Bohaterka chce go bronić...On sam w sobie był jej mieniem...

Dodałem nawiasy, powstał mi kompletnie inny obraz, ona nie chce dopuścić do podświadomości jawnie imienia kogoś. Kochanka, przypadkiem spotkanego faceta, kogokolwiek, boi się.

Widzisz, zaplątałem się sam we własnej interpretacji krótkiego utworu, nad którym mógłbym z uśmiechem siedzieć i analizować. Za to kończę już moje wywody i stawiam ocenę.
Dzięki, że można odlecieć i się zachwycić.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(25): 25 gości i 0 zarejestrowanych: