schowałam w kolana
zmartwionÄ…
nadmiarem płaczu zmęczoną
głowę
zdusiłam już pierwszy płynący szloch
gardło bolało jak nigdy
po łydce
sunÄ…Å‚ potok
nie udało mi się go zatrzymać
przy każdym palcu
zatrzymała się sól
wieje mi w plecy jesiennÄ… nocÄ…
zazdrosna oplata mnie ciaśniej
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 27.10.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Zgrzytają mi tutaj tylko przerzutnie. Wiersz jest napisany dobrze. Skutek, smutek, smutek, i jeszcze raz melancholia, tak mogę skomentować ten utwór. P. liryczny to osoba która po prostu płacze z nie znanego, nie wyjaśnionego w utworze powodu. Płacze długo, utwór kończy się tym, że noc bardziej oplata podmiot liryczny, czyli krótko mówiąc ściemnia się. Nie znalazłem błędów, po za tymi przerzutniami (sam za bardzo jeszcze nie opanowałem sztuki operowania nimi). Slava! Salem.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46616 | Użytkownicy: 3570
Online(52): 41 gości i 11 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Dawied, Sofie, Faun, Groszek, quovadis, Kamil M. Jaszczak, mrrr, Kaj, sniadaniedolozka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl