Pseudonim: Ilveran
Imię: Marika
Skąd: Herbatowo
Napisanych prac:
- wiersze: 82
- proza: 25

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 351 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Ja niekochany(?)" 27.05.2009
"Wyszeptani głupcy" 25.10.2009
"Scena 1 - mamo, tato" 08.12.2009
"Scena 3, ostatnia -..." 15.12.2009
"Wrzące zimno" 01.04.2010

Inne prace tego autora:
"Scena 2 - kochanie, skarbie" 10.12.2009
"Zbyt krótkie kciuki" 16.07.2010
"Zaparzony dystans" 04.03.2010
"Dyktatura dwóch serc" 20.08.2010
"Przyszedłeś Mój" 10.03.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Scena 3, ostatnia - słońce, maleńka

dźwięczne otępienie skraplało się przy białej herbacie i słońce śpiewało o uśmiech zgorzkniała ironio obrazy takie realne skakały po pomarańczowych ścianach tam stanie hipopotam a tu senność będzie oblekać zdziwione uszy "chodź słońce, tatuś przytuli" uściski odbijające się na spragnionych miłości ustach dziękujących za nadzieję jaśniało i cichło rzęsy czułością muskały płaski brzuch "maleńka..." krzycząca milczała a mężczyzna cicho płakał pogłaskała... "mamo...?" "tato..?" śpij skarbie śpij obudzimy cię scena trzecia ostatnia - do zobaczenia wkrótce zakończona



Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 15.12.2009r.

1     

Destiny_ Użytkownik 16 12 2009 (17:05:32)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Hm . Aż nie wiem co powiedzieć. Przeczytałam wszystkie trzy części i nie powiem, jestem pod wrażeniem. Nareszcie coś niebanalnego, aż chce się czytać. Ubolewam nad tym, że jest to ostatnia część i mam nadzieję, że jeszcze pomyślisz nad tym, żeby jednak dopisać kolejną. Twoje prace na ogół przyprawiają mnie o niepokój, są takie nieprzewidywalne. Nie ukrywam, należę do fanów twojej twórczości. Ale cóż, znów rozpisałam się nie na temat, wybacz. ; ) Co do wiersza to zgadzam się z Faunem. Praca niewątpliwie zasługuje na 6 no i tak też zrobię oczywiście. Mnie również wers "chodź słońce, tatuś przytuli" nieco zbił z tropu co do własnej interpretacji ale może to i dobrze. Myślę, że mój przedmówca resztę już dopowiedział i nie będę po nim powtarzać.

Faun Użytkownik wpmt 16 12 2009 (00:22:20)

Użytkownik ocenił pracę na 6

pierwsza strofa kojarzy mi się z chwalebną modlitwą. Tak jakby cały kurz łez opadł, serce podmiotu lirycznego przestało bić i przeinaczył się on w postać z nowego pośmiertnego świata. Potem jednak wstawiasz wers "zgorzkniała ironio" i wszystko zmienia smak i nabiera się nowego punktu widzenia na wiersz. To zaskoczenie ma pozytywny wymiar(w sensie oceny wiersza). Kolejna strofa ma taki wygląd martwej nadziei, takiej iluzji, że aż chciało by się powiedzieć "obudźcie mnie, powiedźcie że to tylko sen". Wiersz do tego momentu wydaje się mi być mieszanką lekkości z czymś trudnym do zaakceptowania. Odnoszę wrażenie, jakby praca miała taki psychodeliczny charakter. Wers "chodź słońce, tatuś przytuli" potrafi dobić czytelnika i zmienić po raz kolejny jego stosunek do wiersza, przypominając mu tą pierwszą część, podczas której cały koszmar się zaczął. Potem wiersz nabiera dynamiki, pogrzebowego klimatu, w którym płacz staje się czymś niepohamowanym i dochodzimy do zakończenia..."śpij skarbie śpij obudzimy cię" i tymi słowami powiedziałaś wszystko, tak jakbyś stawiała kropkę która aż uderza w serce. Czar prysł niczym klatka filmowa, bądź kropla deszczu rozbijająca się o brudny chodnik. Jeżeli chodzi o klimat to w tym utworze jest taki wahadłowy, ale to nie jest błąd. Widać w tym wahania nastrojów, co jest czymś naturalnym w sytuacjach które opisujesz. Wiersz jest wolny, stosujesz znaki interpunkcyjne, ale akurat ten wiersz jest dobrym przykładem wyjątku. Nie bawisz się interpunkcją tylko używasz jej, gdyż sytuacja tego wymaga. Bardzo dobra praca. Zakończyłaś tą jakże smutną historię i mimo że to wszystko w myślach pozostanie na długi czas, to po dłuższym okresie, gdzie emocje zaczną opadać, to sięgając po historię, którą uwieczniłaś w sposób poetycki wciąż te obrazy będą wracać jak żywe. Stawiam 6...po pierwsze dlatego, że cały wiersz na to zasługuje poprzez taki niesamowity charakter i trudną do okiełznania problematykę oraz taką dynamiczność i wahadłowość klimatu(co jest zaletą w tym wypadku, to samo było w części pierwszej)...a po drugie dlatego, że ta cała historia którą opisałaś w trzech częściach została w perfekcyjny sposób odwzorowany. Ps. oceniam ten wiersz jako Klusinho10, gdyż Faun powiedział mi na ucho, że niechcący przesadził w rozmowie i boi się Cioci Ilveran, mam mu coś przekazać? ;D


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(14): 14 gości i 0 zarejestrowanych: