warto go przeczytać
minęły ostatnie poranki nadziei
wiary
której zabrakło do następnego oddechu
siły
zbyt małej na jeszcze jedno uderzenie
serca
powietrze nosi jeszcze znamiona róż
wazonów zimnych
urn gdzie spoczywajÄ… wspomnienia
pokruszone kościanymi palcami
śmierci
pragnę jej jak wody umierający na krzyżu
i tak oto ja stojÄ™ teraz przed wyborem
pogrążony w rozpaczy pełen cieni
lina
wisi już pod sufitem - moim nieboskłonem
firmamentem gdzie wieszałem bogów
teraz i ja zawisnÄ™
bóg tysięcy poranków beznadziei
słońce
zaglÄ…da przez okna i pokazuje mi moje niebo
takie jakim naprawdÄ™ jest
nijakie
białe pomazane pajęczymi sieciami
miejscami zaznaczone plamami brudu
chmurami
pełnymi burz gniewu agonii rozpaczy
słońce szepcze mi
jesteÅ› jak gwiazda
czy na pewno chcesz wisieć pod takim niebem(?)
zasługujesz na coś więcej wyjdź i walcz(!)
i tak oto ja stojÄ™ teraz przed wyborem
pogrążony w rozpaczy pełen cieni
ja człowiek
targany dantejskim wichrem żądz
lina(?)
która ograniczy mnie do szarości
chmur
ich bród przypomina mi o pogardzie
jaką uraczył mnie świat
nie daje zapomnieć ludzi
których krzywdy ciągle noszę w sercu
czy słońce(?)
które mówi mi o tym co dobre i ciepłe
pokazuje mi moją wartość
złotem promieni wstążek
wplecionych cudnie w warkocze powietrza
(…)
(rzucił sznur w kąt
zamknął dom i poszedł poleżeć na trawie
popatrzeć na chmury
później na gwiazdy
leżał tak do następnego ranka
myśląc tylko o tej którą kocha)
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 9
Data dodania: 05.02.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46615 | Użytkownicy: 3569
Online(44): 30 gości i 14 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Dawied, Sofie, Faun, Zoso, Groszek, quovadis, Angelika596, Astralka, Kamil M. Jaszczak, Darksio, Cudak666, Matii01