Użytkownik ocenił pracę na 6
Z "narysuj mi" i z barankiem wyczuwam nawiązanie do Małego Księcia... mam rację?
Jeśli tak, to muszę Ci powiedzieć, że bardzo ujmująco i zasmucająco zarazem zakończyłaś i że w zupełności jestem tym wierszem uwiedziona... jednocześnie mając ochotę z nim się posprzeczać, bo tak, bo za smutno i bo, bo, bo.
Tak, masz rację, to nawiązanie, jednak samo rysowanie i baranek nie zamykają się tylko w tym jednym kontekście/znaczeniu. Ten wiersz ma dla mnie ogromną wartość.
Cieszę się, że Cię ujął i zatrzymał.
Zoso
27 03 2011 (21:45:38)
Użytkownik ocenił pracę na 6
demonie subtelny...że twój styl nietuzinkowy i oryginalny kocham wiedzieć już powinnaś doskonale. Masz bardzo ciekawy styl, lekko niedopowiadający, muskający wyobraźnię. Pozwalający na szeroką gamę własnej interpretacji (o którą zaraz się pokuszę) kilku zaledwie słów splecionych sprytnie w całość. (dobra, dość tych słodyczy)
Narysuj mi linię.
Narysuj mi to, co chciałaś wierszem przekazać, bo ciekaw jestem niezmiernie. Co widzę ja...
Linia prosta umacnia mnie w świadomości, że musi to być po prostu prostolinijność. Brzmieć to może banalnie, ale czyż nie tego dzisiaj tak cholernie wszyscy szukamy? Szczerości, otwartości, prostoty, która właśnie swoją wolnością może najbardziej ze wszystkich cech pociągać. Zastanawia mnie po przeczytaniu to, dlaczego wszyscy chcą dzisiaj przesadzać, koloryzować, kombinować, wymyślać i "picować" wszystko.....jak może właśnie takich prostych przekazów, linii, emocji oczekujemy...
Widzę właśnie ostatnie dwa wersy po kropce, że łatwiej narysować baranka. Ów baranek również mi się "kojarzy". Baranek, który może miał przekazać coś "głupiego", prostego, nie przemyślanego. Przecież wiele dzieci umie narysować niby "baranka", a z prostą linią bez linijki ma problemy. Wracając do początku.
To "er" walczące jest takim słodkim, niby nic nieznaczącym wtrąceniem. Chropowatość, czyli wyżej wymienione przeze mnie "udoskonalenia" nie są chciane przez bohaterkę pracy; ma być
p r o s t o.
Sam jako facet nie wiem, dlaczego dzisiaj każdy chce imponować kobietom, walczyć, 'napuszać' się, 'napinać'...można tak wymieniać. A może właśnie ta prostota jest najbardziej na wymarciu.
Ta linia ma łamać! Łamać schematy, prostactwo, wykreowane przez świat autorytety.
Tą, nie tamtą. Działasz bardzo ciekawie na wyobraźnię czytelnika, masz bardzo dobrą dynamikę w swoich pracach, nie nudzę się czytając twoje prace - wręcz przeciwnie.
Czuję się jak przy jakiejś sklepowej wystawie z liniami:)
Kobieta pokazuje zgrabnym 'wskazującym' na właśnie tę upatrzoną przez nią, najśliczniejszą ze wszystkich linię prostoty życia.
Ma być niebiańsko do nieba równoległa. Niebiańsko do nieba przybliżająca. Niebiańsko niebo robiąca na ziemi.
Ta linia.
Narysowana.
Co mogę więcej dodać, chyba w miarę jasno określiłem mój pogląd na twój wiersz.
Nie wiem, czy to jakiś już rytuał, ale znów jestem oczarowany.
I znów należna ocena, wypatruję kolejnych wierszy...