Użytkownik ocenił pracę na 3
Oj, kolejka zrobiła się w panelu i twoja praca już czeka trzy dni, więc trzeba brać się za robotę ;) Tym bardziej, że wypadłam ostatnio z obiegu.
Zacznę od tego, że ta jedna kropka i przecinek w twojej pracy jest kompletnie zbędna. Nie wspomnę już o wielokropkach, które rażą swoją ilością, bo pojawiają w prawie każdej strofie (prócz czwartej)- a to jest błąd, może nie o tyle samo ich używanie ale ilość, ok?
Treść.
Początek- i dwa pierwsze wersy niewiarygodnie banalnie przedstawione, końcówka też nie zachwyca. Ogółem słabiutko zaczęłaś. Widzę, że starałaś się opierać na prostocie, a nie na wyolbrzymionych środkach stylistycznych, ale trochę się na tym przejechałaś.
Ogółem strofa opowiada nam o kobietach, które czasem mają takie dni, w których ranem, budząc się wyglądają nieestetycznie- potargane włosy, czerwone czy podkrążone oczy. I to tak nawiązuję do jakiejś sytuacji- może chwilowa cisza między jakąś parą, która spowodowała właśnie takowy wygląd. Zresztą mniej więcej o tym piszesz w końcówce tej strofy, że taka kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że na pewno jest coś między nimi (tym dwojgiem ludzi) i ten mężczyzna w tej sprawie nie zamydli jej oczu, nie okłamie.
Druga strofa.
Tym razem koniec tej strofy jest banalny, a poczÄ…tek ciut lepszy.
Zacznę może od końca strofy. Pijana osoba, która wypowiada jakiekolwiek słowa z pewnością mówi je niewyraźnie może nawet bezsensownie- o, bez logiki (tego mi brakowało słowa ;p)! Wydaje mi się, że opisałeś nam dwoje ludzi, którzy tej nocy byli, hm jak o określić... Może nie do końca normalni albo np. wszystko, co robili było bardzo pomieszane. No nie wiem jak to określić... Coś na pewno na kształt bezsensownych np. ruchów, może też np. nie opanowanych?
Trzecia strofa.
Nasz pod. liry. jest stanowczy w tej strofie. Mówi do swojej drugiej połówki: "Musimy poważnie porozmawiać". Gaszenie światła- to jakiś okres nadejścia smutku, kłótni, czegoś ogółem negatywnego. Kobieta ta się śmieje- może po prostu jest już na granicy załamania nerwowego a normalności i jej odbija. Albo to wszystko wydaje jej się już komiczne. W każdym bądź razie śmieję się pomimo tego iż ta druga osoba odebrała jej nadzieję.
Czwarta strofa.
Podoba mi się ta dwuwersowa strofa. Niby jakaś banalna, niezbyt wyszukana, ale sposób przedstawienia w końcu mi się spodobał. Mogę chyba nawet śmiało powiedzieć, że to twój najlepszy moment z całej pracy.
Ogółem. Kobieta chyba jest zmuszona do życia w jakiejś trudnej sytuacji albo coś w tą deseń.
I piÄ…ta strofa.
Takie podsumowanie pracy- jakoś tak nie za ładnie zakańczające całą pracę, ale nie jest najgorzej!
Ogółem nasz pod. liry. szukał jakiegoś dowodu, klucza do całej sytuacji i doszedł do wniosku, że jest to jakiś rodzaj rysy samotności.
PodsumowujÄ…c.
Głównie praca nie opowiada szczególnie o niczym nowym i w jakiś extra sposób nie została przedstawiona, ale nie jest najgorzej. Banał był momentami, co jest ujmą i dla pracy i dla autora- staraj się tego unikać w przyszłości, ok? Błędów było parę, nie wiem natomiast, co zrobić z wielokropkami. Na razie je zostawię, najwyżej poinformujesz mnie, co z tym fantem zrobić. O środkach stylistycznych chyba gdzieś napomknęłam- nie są zbyt dobre w każdym bądź razie. Emocje- jakoś jak dla mnie słabo to wszystko czułam. Ogółem bez dalszych rozwodów dam tróję. Jedyne co jeszcze dopowiem to tylko ćwicz i staraj się unikać banalności.
Pozdrawiam ;)