Pseudonim: Dawied
O sobie: ...
Napisanych prac:
- wiersze: 154
- proza: 94
- publicystyka: 11

Średnia ocen: 5.2
Użytkownik uzyskał: 828 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"O lataniu" 07.03.2009
"Nie spowiadaj się" 19.07.2009
"Przed snem" 06.09.2009
"Pachnij padliną" 22.04.2010
"Wyjść z trumny 2" 08.06.2010

Inne prace tego autora:
"Przeproś" 10.05.2012
"O lataniu" 07.03.2009
"Przemaluję świat" 25.12.2008
"Potrzeba dotyku" 08.02.2014
"Dla Kwiatka" 03.09.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Rozstania I

W tamtym czasie, wieczory były najcichsze z cichych, oddech przypominał huk wystrzału. Świerszcze nie grały, czekając na koniec świata. Może gdyby niebo spadło, wszystko skończyłoby się pięknie. Zamiast tego trwa - ja i ona, przedstawienie z tragicznym finałem. Na szczęście łzy szybko wyschną i znów szarość się rozdzieli, jak na początku, na dwie połowy - pustkę i istnienie.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 09.06.2014r.

1     

villemo Redaktor 15 06 2014 (16:12:41)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Powiem Ci tak, Dawied- pod względem treści jest świetnie. Jest smutno, ale pięknie. Tym bardziej, że "na smutno " o miłości pisać jest trudno - a Tobie udało się stworzyć coś naprawdę niepretensjonalnego. I wszystkie uwagi jakie mam, są natury "technicznej". Po kolei:
Między pierwszym a drugim wersem pierwszej strofy również widziałabym myślnik. Wydaje się, że byłby bardziej trafiony.
To samo między drugim a trzecim wersem drugiej strofy, tam wydaje się wręcz potrzebny i zastąpiony przecinkiem przypadkowo.
I właściwie tyle.
Co się tyczy zaś "najcichszych z cichych" - jakkolwiek ciężko to wymówić, jest piękne. Takie (nomen omen) wymowne, sugestywne. Uwielbiam. Tyle ode mnie, 5 z minusem

Ilveran Redaktor 13 06 2014 (09:49:49)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Dobry.

Czytam raz za razem pierwszy wers i jakoś nie mogę ugryźć tych wieczorów "najcichszych z cichych". Może dlatego, że się tak zwyczajnie nie mówi? Wtedy właśnie stają się one takim uderzeniem głową w mur. Najcichsze... Największe z większych. Najgłośniejsze z głośniejszych. Potem oddech mógłby być bardziej połączony. Oddzielony. Tfu. Chodzi mi o to, że nie pasuje tam przecinek, jest za szybki. Może myślnik.

Z tym wierszem to jest tak, że samemu nie wiadomo co lepiej, co gorzej. Jest w swoistym stylu i wiem, że nie każdemu się spodoba. Mi natomiast zawsze podobały się Twoje opisy cichego wieczoru, końca świata, spadania nieba. Nawet łzy. W drugiej strofie też to "ja i ona" wyskakuje z konopi. "Trwamy" byłoby tam bardziej na miejscu i nie zmieniłoby przy tym sensu.

Podobają mi się te rozstania. Mimo tych wspomnianych wcześniej szczegółów. Ode mnie z plusem. Ciekawa jestem opinii innych.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12451
Online(42): 42 gości i 0 zarejestrowanych: