Pseudonim: Ilveran
Imię: Marika
Skąd: Herbatowo
Napisanych prac:
- wiersze: 82
- proza: 25

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 351 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Ja niekochany(?)" 27.05.2009
"Wyszeptani głupcy" 25.10.2009
"Scena 1 - mamo, tato" 08.12.2009
"Scena 3, ostatnia -..." 15.12.2009
"Wrzące zimno" 01.04.2010

Inne prace tego autora:
"Przełykiem rozszarpanym" 28.06.2010
"Znaczkiem na ustach" 16.04.2010
"Gdy się zapominam" 04.04.2009
"Świst piór" 25.04.2010
"Wielkie odkrycie" 22.05.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Rozdrobnienie

tamten miesiąc moich bosych stóp ciągnie się aż do teraz od roku tak cicho stąpam by nie wydeptać przypadkiem obrazu śliskiego granatu i ciągle Tu gdzie stokrotki owinęły mi się wokół kostek a śnieg rozkruszył stopy w dłoniach ściskam kawałki mojej skóry skowyt nieba drażni pięty



Płeć: kobieta
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 24.10.2013r.

1     

SunDropLady użytkownik 29 10 2013 (18:10:52)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Metafory są bardzo ładne, "gdzie stokrotki owinęły mi się wokół kostek
a śnieg rozkruszył stopy", "skowyt nieba drażni pięty"- to wyrażenia, które dostarczają mi przeżyć estetycznych i zapadają w pamięć. Wiersz pozostaje niedopowiedziany, ale chyba nie chodzi w nim o to, by zgadywać "co autor miał na myśli". To po prostu spójna, urzekająca całość, której można zarzucić tylko to, że nie jest trochę dłuższa, bardziej rozbudowana. Ode mnie oczywiście 5.


Mariangela użytkownik 27 10 2013 (14:45:32)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Witaj,

Autor stworzył spójną historię, która bardzo mocno oddziałuje na wyobraźnię, głównie z powodu trafnych metafor. Nawiązując do komentarza poprzedniego redaktora, również chciałabym wspomnieć, że końcówka pozostawia za sobą jakiś niedosyt. Nie ma w Twoim wierszu klamry, która mogłaby zamknąć całą tą sytuację, w której tkwi podmiot liryczny bez punktu wyjścia. Z jednej strony to dobrze - zostawiasz czytelnikowi wolną kartę, a z drugiej jednak warto byłoby pomyśleć nad puentą.

tamten miesiąc moich bosych stóp
ciągnie się aż do teraz


Wspaniałe określenie! Jestem nim zafascynowana. Te dwa wersy można czytać tysiąc razy i za każdym wynieść z nich jakiś inny, świeży przekaz, wprowadzający w problematykę utworu. W drugiej strofie pozbyłabym się pierwszego wersu, bo on zawęża szereg możliwych interpretacji.

Ogółem wiersz mnie przekonał i nie widzę jakichś większych niedociągnięć, które mogłyby znacząco wpływać na całokształt pracy. Widzę w niej duży potencjał i myślę, że jeszcze nie jeden wspaniały wiersz napisze jej Autor. 4+.

Pozdrawiam,
Mariangela

prolatum Użytkownik wpmt 27 10 2013 (12:22:53)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Witaj,
wiersz jest na prawdę dobry, piękne metafory, jednak ja czuję niedosyt, chcę więcej, mam wrażenie, że wiersz nie kończy się na ostatnim wersie. Dodatkowo niepotrzebnie "Tu" napisane jest wielką literą. Także "skóry" napisane jest z literówką. Zrezygnowałbym także z "i", "a" na początku wersów. Całość na prawdę łechce moje estetyczne wrażenia. Najbardziej podoba mi się
"i ciągle tu
gdzie stokrotki owinęły mi się wokół kostek
a śnieg rozkruszył stopy"

Ode mnie ocena 4. Pozdrawiam - Porlatum.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(55): 55 gości i 0 zarejestrowanych: