Nie zniosÄ™ twego wzroku
choć chcę w nim utonąć
jak w łyżce wody
lecz nie potrafię wskoczyć
noce i dnie utopione
w prostej i logicznej beznadziei
jak mucha w niedogotowanym rosole
tłustym pełnym oczek
którymi na mnie patrzysz
płaczesz
płaszcze czarne przeciwdeszczowe
płaszcze przeciwłzowe
mijane na ulicy
głaskają mnie bezdusznymi rękawami
całują zimnymi guzikami
rozwiewane wiatrem
kapy
kapie
nasze marzenie siÄ™ topi
jak lody truskawkowe bo słońce wyszło
woskowe plamki
na zimnym chodniku
żegnaj
nie czekaj
zjadłam ten rosół
nie zniosłam twojego wzroku
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 13.04.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Początek jakoś nie przypadł mi do gustu i już szukam przyczyny. Dwie pierwsze strofy nie są jak u Hichcooka trzęsienie ziemi, rozczarowują, nie wprowadzają w klimat całości. Potem jak rosół się pojawia to też tego czegoś brakło, wciąż inny klimat? Nie wiem szczerze, ale to jeszcze nie ten poziom, który wraz z "płaszczami"wprowadzasz. Od tego momentu jest abstrakcyjnie oryginalnie i ciekawie. Szkoda, że zakończenie jakoś do początku nie pasuje, ale zwalam na początek a nie koniec
Użytkownik ocenił pracę na 4
Ciekawy wiersz, chociaż lekko niedopracowany. Poleciłabym Ci podział na strofy i porządną wersyfikację. Wątek zawarty, sens zachowany. Utwór się wyróżnia, chociażby motywem rosołu. Ja stawiam 4 z nadzieją, że go poprawisz.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46615 | Użytkownicy: 3569
Online(36): 31 gości i 5 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Dawied, Darksio, PookyFan
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl