Barwny rysunek z dziecięcej kolorowanki
rozmyły łzy, został tylko szkic.
Kredki bez rysików, przełamane na pół
leżały na podłodze naznaczone śladem buta.
Twarda dłoń kłuła, zostawiając po sobie
czerwony ślad posłuszeństwa i zagryzione wargi,
by czasem nie pisnąć. Krzyk narastał w krtani.
Kiedyś na rysunku trzymali się za ręce,
teraz tylko matka trzyma język za zębami,
a ojciec upojonym wzrokiem doglÄ…da domu.
Nie ruszał ich widok przerażenia w oczach,
dziecko lękało się dotyku matki wyczuwając strach,
a na ojca bało się spojrzeć – każdorazowo mażąc
jego postać na rodzinnych kolorowankach.
Ocena: 5.667
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 22.01.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
a na ojca bało się spojrzeć – każdorazowo mażąc
jego postać na rodzinnych kolorowankach.
ten kawałek super,mówi jak bardzo nie nawidzono ojca w tej historii :D . Cały tekst mi sie podoba.A dam Ci to pięć :)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Przypadkiem natrafiłam na ten wiersz i muszę przyznać, że jest taki realistyczny, że daje odczuć te emocje. Tak jakbyśmy byli tam i z każdym słowem zagłębiali się w tą historie. Dla mnie świetny.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Jazzu przyznam na wstępie, że od kiedy jestem na portalu (a nie jestem zbyt długo), to Twoje wiersze zawsze mi się bardzo podobały. Tym razem również mnie nie zawiodłeś. Jest to wiersz przesycony smutkiem, ale obraz jaki w nim przedstawiłeś jest jak najbardziej na porządku dziennym. Szkoda, że życie nie może być tak barwne jak 'dziecięce kolorowanki'. Interpretacja tego wiersza bardzo mnie ruszyła w głębi serca, ponieważ sytuacja tej rodziny nie jest dla mnie obca. Bardzo szczerze opisałeś obraz ludzi nie dającej sobie rady z codziennością życia. Dzieci bardzo przeżywają takie sytuację. Z takich kolorowanek można się bardzo od nich dowiedzieć np.'mażąc postać (ojca) na rodzinnych kolorowankach'. To smutne, że rodzic może tak bardzo skrzywdzić swojego potomka, do tego stopnia, że nie będzie chciało o nim pamiętać. Wiersz opowiada o lęku przed ojcowską agresją, swój lęk jedynie pokazuje na bazie malowanek. Najgorsze jest to, że nie ma ono oparcia w matce, która jest kobietą bezsilną i równie przerażoną w tej sytuacji jak dziecko. Myślę, że te połamane kredki to taki symbol nienawieści do tego, że niegdyś wizerunek kochających, trzymających się za ręce rodziców zmienił się w zupełnie inny. 'naznaczone śladem buta','Twarda dłoń kłuła, zostawiając po sobie
czerwony ślad posłuszeństwa i zagryzione wargi,
by czasem nie pisnąć. Krzyk narastał w krtani.' - bije ogromny lęk, lęk, lęk i jeszcze raz lęk. Brrr...przeszyła mnie gęsia skórka. Obraz ludzkiej tragedii. Nic dodać nic ująć, po prostu 6, pozdrawiam :)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46615 | Użytkownicy: 3569
Online(37): 31 gości i 6 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Dawied, Darksio, PookyFan, Ell003
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl