Methinks, I see… where?
– In my ancestor’s eyes.
Słuchaj rodaku!
– On nie słucha –
To noc ciemna! to metropolia strachu!
Wkoło ciebie gawiedź na wezwanie głucha.
Dlaczego do siebie przemawiasz?
Kogo szukasz, z kim siÄ™ bratasz?
– On nie słucha –
Przemierzasz betonowe fale burzanu,
Stąpasz po błędach pobratymców.
A życie jakoby płatki śniegu,
Niczym jest wobec wieczności wszechświatów.
Wspomnienia glorii przemijające coraz wyraźniej,
Ty trzymasz jak zwiędniętą różę zawiści.
Tymczasem łany nowych pokoleń nadziei pradawnej,
Taplają się w słowach nienawiści.
Żywe znasz kłamstwa, oczekujące cudu,
Dostrzegasz prawdy w pogłoskach, w marzeń iskierce.
Nie znasz rozsÄ…dku zdrowego, nie przekonasz ludu!
Miej duszÄ™ i patrzaj w serce!
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 07.10.2011r.
Zoso
10 10 2011 (20:56:37)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Cześć.
No fenomenalnie Adasiowi odpowiedziałeś tym utworem, na prawdę - podobało mi się.
Wiesz, po tylu latach, przełomach i zmianach biegu historii - na pewno gdyby Mickiewicz spojrzał dziś na realny świat, gdyby ktoś zesłał go tutaj na "zwiady" - oj cholera, zdziwiłby się.
Najbardziej urzekła mnie cała idea twojego wiersza. Od samego tytułu do ostatniego wersu nawiązujesz do "Romantyczności" - tymczasem u ciebie widnieje "Realistyczność".
Na początku dialog przekształcony wizją przez oko przodka. Widać, że akcja dzieje się "ileś czasu po" akcji utworu A. Mickiewicza.
Cóż mogę napisać - na bardzo dobrym poziomie przekształciłeś pracę naszego wieszcza. Tutaj podmiot liryczny opisuje zwroty w stronę obłąkanego rodaka. Rodaka, który obłąkany jest o dziwo....prawdą właśnie. Jest w swoim świecie, który nie pasuje do realizmu. Dzisiejszy realizm pachnie fałszem, pieniędzmi, machlojkami, kłamstwem, zawiścią, zazdrością, nieporozumieniem, wyścigiem szczurów - bohater zaś chce ŻYĆ.
Chce - jak naucza go podmiot liryczny - patrzeć w serce i mieć dusze. Mieć ją ciągle, nie tracić jej.
Społeczeństwo, które kiedyś było nadzieją - dziś tapla się w wytworzonym przez siebie bagnie. Obłąkany bohater stara się ostatkiem sił trzymać w rękach zawiniętą różę glorii - oby jak najdłużej. (trochę zmieniłem moją interpretację jeśli chodzi o bieg utworu, ale tak mi się fajniej "patrzy")
Ciekawe środki stylistyczne jak choćby:
"Przemierzasz betonowe fale burzanu,
Stąpasz po błędach pobratymców."
czy też:
"To noc ciemna! to metropolia strachu!
Wkoło ciebie gawiedź na wezwanie głucha."
są bardzo ciekawym zestawieniem języka mickiewiczowskiego z realistycznym językiem "metropolii".
Bardzo ciekawie poprowadzony utwór, bezbłędnie napisany, forma dynamiczna, chwytliwa.
Nic dodać, nic ująć. Ode mnie piątka za karykaturalne spojrzenie na dzisiejszy świat - coraz mniej osób niestety posiada tę umiejętność.
Peace,
Zoso
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46614 | Użytkownicy: 3569
Online(48): 40 gości i 8 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Maszard Namalowski, Dawied, amymone, Darksio, Kevincio, odzawsze
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl