warto go przeczytać
Pseudonim: dunajec1989
Wyciągnął wtyczkę z gniazdka by usłyszeć swe myśli
Jednak zamiast ich usłyszał głos ścian
Pod ich grubymi warstwami świeżo pomalowanej farby
Kryła się zerdzewiała od czasu prawda
Chciał wstać by uciszyć znane jej brzmienie
Lecz ból w stawach zniszczył jego rześkie zapędy
Kule stały zdecydowanie za daleko
A reumatyzm pisał nowe dzieje jego kończącego się życia
Wyczerpany licznymi operacjami i przeciwnościami losu
Powoli biegł ku przepaści nazwanej przez mędrców śmiercią
Kruszące się od starości ściany nie dawały mu jednak spokoju
A on spoglądając za siebie obgryzał zeschnięte od bólu paznokcie
Teraz widział już wszystko dokładnie, niczym w telewizorze który przed chwilą wyłączył
Sine pośladki jego dzieci, zakrwawiona twarz jego żony wołały głośno do niego.
„Przecież ich kochałem” wykrzyknął rozpaczliwie opróżniając ostatnią chusteczkę
Na powrót było jednak za późno- kat unicestwił ostatnią ofiarę.
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 16.09.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46613 | Użytkownicy: 3569
Online(42): 35 gości i 7 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Maszard Namalowski, Kamil M. Jaszczak, Dawied, Groszek, amymone