Ja jestem wiatrem w twoich włosach.
W jesienną noc żurawi krzykiem.
Na twoich bosych nogach rosÄ….
Pytaniem, kropkÄ…, wykrzyknikiem.
Cierniem, który się w twoją skórę
wbił o milimetr za głęboko.
Jestem twym słońcem w dni ponure,
snem smutnym, wierszem i opokÄ….
Tylko mi jeszcze dłoń swą ciepłą
podaj i niech się świat zawali,
bo nie wiem niebo to, czy piekło,
tam gdzieśmy tak niedawno stali.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 30.09.2010r.
jerzy
02 10 2010 (00:32:06)
Bardzo dziękuję za ocenę;)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Hm... łał.
No więc najpierw pomyślałam: "Nic nowego. Krótkie, zwykłe zdania. Nie czuję tego. Banał." A potem, sama nie wiem, jak to się stało, ale Twój utwór jakoś tak mi się wkręcił. Czytałam go raz po raz, dostrzegając coraz więcej. To właśnie poezja - miesza w głowach, miesza w uczuciach.
Hm, może najpierw: w wierszu czuć wpływ tych 'starych, wielkich poetów'. Masz podobny do nich język, czuć tu taki klimacik. Jakaś taka 'niedopracowana profeska'. Musisz ją dopracować!
Co tu jest źle? Miejscami faktycznie ociera się o banał. Jest za zwykle i za prosto. Za krótko. Zbyt otarte sformułowania.
Co tu jest świetnie? Sformułowania, które dają w kość - to właśnie te pojedyncze, 'złote' wersy i wyrażenia uratowały Twoją pracę.
"Ja jestem (...) Pytaniem, kropkÄ…, wykrzyknikiem.
Cierniem, który się w twoją skórę
wbił o milimetr za głęboko."
Ale już za chwilę widzimy:
"Jestem twym słońcem w dni ponure" - jakież to banalne... Za banalne, aby uszło Ci na sucho. Ale następnie znowu ratujesz się dobrą przerzutnią i zakończeniem właśnie w stylu tych 'wielkich, najlepszych, niedostępnych, profesjonalnych'. Ta praca jest pełna takich właśnie sprzeczności. Banał kończysz czymś naprawdę genialnym, tak, że zapominam (przynajmniej chwilowo) o nieciągłościach.
Interpunkcja na początku mi jakoś tak przeszkadzała, ale oczywiście przyzwyczaiłam się. W tej pracy czuć już wyraźnie kreujący się styl autora. Rozpoznawalna długość, interpunkcja, ostrożnie dozowane uczucia, które wymykają się z kontroli w kluczowych momentach, delikatne epitety i właśnie ten wpływ nieśmiertelnych twórców, o którym już tyle napisałam. Wiersz świeżo-nieświeży. Mam ochotę dać Ci zarówno słabe cztery jak i mocne sześć. To może zdecyduję się na lekką piątkę.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46613 | Użytkownicy: 3569
Online(40): 33 gości i 7 zarejestrowanych:
dezerter89, Salem_de_Lincourt, Maszard Namalowski, Kamil M. Jaszczak, Dawied, Groszek, amymone
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl