warto go przeczytać
Dziś, spróbuję może nieudolnie,
wyrazić pustkę pustymi słowami,
najpierw...
Spojrzę za okno, za którym pali się noc.
Czuję jak cisza stygnie jej tęsknotą,
hałas ballady na strunach zagranej,
stłumi doznanie – warga nawet nie drgnie.
Ckliwie... niepotrzebnie.
Mysz, z swego wiejskiego gniazda, nie wyniosła młodych.
Ślepa przyszłość mozolnie próbuje uciec,
zamknięta w czterech ścianach padnie.
Ach, gdyby skrócić męczarnie i skręcić kark?
A może rozgnieść butem, niech jej krew użyźni ziemię
i pozostanie na zawsze w pustym dole?
Pytanie – co ma noc do tego?
Odpowiem szeptem, ze łzami w oczach.
Noc ciemna nie pozwala zapomnieć,
że pod trzewiami, nim się rozleją w ciasnym grobie,
wciąż jest pustka – niewypełniona doznaniem.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 04.09.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46612 | Użytkownicy: 3569
Online(45): 36 gości i 9 zarejestrowanych:
dezerter89, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Maszard Namalowski, Ell003, Viva_El_Amor, Kamil M. Jaszczak, Dawied, Groszek