Pseudonim: Anima
Imię: Panna A.
O sobie: - Jak mnie scharakteryzujesz John? Pomysłowy, dynamiczny, tajemniczy? - Spóźniony.
Napisanych prac:
- wiersze: 188
- proza: 139
- publicystyka: 2

Średnia ocen: 3.9
Użytkownik uzyskał: 713 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Wybrana, Filonek - Sny..." 12.06.2010
"Wieczorny testament" 17.07.2010
"Jarzębinowo-gorczycowa gorycz" 18.07.2010
"Zbyt gorący piach" 04.08.2010
"Oblana kwasem" 10.11.2010

Inne prace tego autora:
"Ach, ci poeci" 02.05.2010
"Stworzenia" 19.10.2013
"Ortoaldelta" 18.01.2014
"XIV. Pan Jezus złożony do..." 03.04.2010
"Obiektywizm?" 29.06.2010


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Psychoanaliza - Znaki na niebie

Miałam dziwny znak, Człowiek, który lubi to, co ja. I teraz trapi mnie myśl, czy to ty przysłałaś Go dla mnie. Skąd wiedziałaś? Czasem się czyjąś duszę dobrze zna, a potem wszystko milknie i nie ma już nic. Miałam tak raz, dawno już, ty wiesz, jak każdy zresztą - słabość względem niego zabijała. Jeśli to się utrzyma, jeśli coś się wydarzy, czy będzie dobrze, pomożesz mi? Patrzę dziś w niebo, zlana potem, z chwiejącymi się od roweru łydkami, z niesmakiem przedpołudnia. Może tam ci zbyt dobrze, żeby się po raz kolejny odezwać, uważasz, że już wszystko zrobiłaś. A miałaś być, pomagać! I odwrotnie zresztą. Kończę już, bo niebo się chwieje od moich lamentów, burza idzie, nieznany bliżej On. Jadę w swoją stronę, pod prąd, pod napięciem. Nie będę już uciekać, obiecuję. 29.04.2012



        Dedykacja: Już ostatni z serii, nie zamierzam teraz pisać przez długi, długi czas. Dedykowane dwóm ważnym osobom - N. oraz K.

Płeć: kobieta
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 30.04.2012r.

1     

Faun Użytkownik wpmt 01 05 2012 (15:52:49)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Podoba mi się enigmatycznie określona forma pracy. Smutek również jest dosyć wyrazisty i czułem emocje w trakcie czytania. Oszczędność oraz ta niezbyt wyszukana forma, opierająca się bardziej na emocjach, choć szczyptami dawkowanych, wyszły całości na dobre. Wykreowałaś w mojej wyobraźni świat z jednej strony dziecięcy, bajkowy, a z drugiej, odnoszący się mimo wszystko do dorosłości. Proste uczucia są najgłębsze, najtrudniejsze paradoksalnie.

Niby nie ma tutaj niczego wyszukanego, niby praca nazbyt wyimaginowana nie jest, to jednak wcale nie twierdzę, że przedstawiłaś tu, choćby mały fragment, na tacy. Wręcz przeciwnie i to jest w tym wszystkim najbardziej intrygujące. Miejscami odnosiłem wrażenie ucinanych myśli, nadmiaru nieistniejących wielokropków. Tak po prostu odebrałem wiersz.

Tekst przypomina, ze względu na formę, czytelniczą podróż, wyprawę w nieznane i nie jednocześnie. Prowadziłaś mnie po swoich ścieżkach powoli, a jednocześnie twardo stąpając po ziemi.

"Czasem się czyjąś duszę
dobrze zna,
a potem wszystko milknie
i nie ma już nic."

Ten fragment mógłby posłużyć za cytat do wielu sytuacji życiowych. Czasami aż chce się wyrazić tego typu zdanie, lecz dotyka nas liryczna niemoc i chwała Tobie, poetko, że mam teraz coś, czego wystarczy się tylko, czy aż, nauczyć na pamięć.

Jedyne co mnie gryzło to niepotrzebna maślanka w postaci fragmentów:

"czy będzie dobrze,
pomożesz mi?"

"Może tam ci zbyt dobrze"

Nie zakłóciło to jednak moich przyjemnych odczuć, związanych z odwiedzeniem Twojego wnętrza.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(52): 52 gości i 0 zarejestrowanych: