Pseudonim: Ilveran
Imię: Marika
Skąd: Herbatowo
Napisanych prac:
- wiersze: 82
- proza: 25

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 351 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Ja niekochany(?)" 27.05.2009
"Wyszeptani głupcy" 25.10.2009
"Scena 1 - mamo, tato" 08.12.2009
"Scena 3, ostatnia -..." 15.12.2009
"Wrzące zimno" 01.04.2010

Inne prace tego autora:
"Przyszedłeś Mój" 10.03.2014
"Wariactwo poety" 17.03.2009
"Woda wylana" 29.04.2009
"A najważniejszą z nich -" 19.07.2010
"Rożnie to bywa" 09.10.2010


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Przyszedłeś Mój

Boże dobrze że jesteś tak długo czekałam z głową przy ziemi - kark zapomniał jak w zgięciu można podziwiać szczyty drzew zapadłych jedynie sople w źrenice bezwstydnie zaglądały * Boże mój teraz proszę już teraz chwyć mnie za włosy i roztrzaskaj głowę o niebo niech czerwienią zasnuje się horyzont a wszyscy będą mówić 'jakiż piękny mamy zachód słońca' potem uklękniesz wstydliwie obok dłoń Twoja zawiśnie podszyta lękiem z odłamków helu wbitego w skórę wyszepczesz noc tak ciemną jak jeszcze nigdy



Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 10.03.2014r.

1     

aubrey Użytkownik wpmt 12 03 2014 (11:37:06)

Cieszę się, że rzadko dodajesz swoje wiersze. Chciałbym powiedzieć – cieszę się, że tworzysz ich tak mało. Właśnie w tym ( i jeszcze w Twojej wrażliwości) upatruję ich siły. Tkasz ze słów literalne gobeliny: utwory skończone, utwory ponad. Jednocześnie przeraża mnie, że pod słowami kryje się tysiąc historii, które ukształtowały ten tekst tak, a nie inaczej.

Ważysz słowa, nie ma zbędnych epitetów, niepotrzebnych stwierdzeń - pozostaje czysty tekst, wchodzący w interakcję z czytelnikiem. Ale to właśnie w powściągliwości dopatruję się powściągliwości emocjonalnej – nie podmiotu lirycznego, acz Twojej.

Przyszedłeś Mój to wiersz o burzycielu, a nie stworzycielu. O sile, lecz nie o miłosiernym przebaczeniu. Jest to wiersz totalny/totalitarny, bez nadziei na wysłuchanie drugiej strony. Obraz aktywno-pasywny, sensualnie-naturalistyczny. Gdzieś między słowami Ty, sprzeciwiająca się wizji świata, w którą wplątany zostaje czytający.

Raz kiedyś zdarza się, żeby jakikolwiek twórca zmienił postrzeganie przestrzeni, która mnie otacza. Teraz, widząc zachód słońca, będę myślał: zaraz nastanie „noc/ tak ciemna jak nigdy”. I smucić mnie to będzie, a jednak w pamięci będę miał również to, że Ty – jako autorka – uświęciłaś swój wiersz, osadziłaś go w czasie kolistym, mając jednak na uwadze to, o czym pisał Hegel. Mianowicie, uświęcony czas cierpienia wprowadzi podmiot liryczny na wyższy stan świadomości, cierpienie, uniżenie siebie uszlachetni podmiot liryczny. Twoje słowa są skargą, paradoksalnie, nieustannie niewypowiedzianą.

Napięcia pomiędzy pierwszą a drugą częścią, dalej – pomiędzy strofami, idąc w głąb – pomiędzy poszczególnymi słowami, są ciężkie do wytrzymania, a mimo to, podjęłaś się snuć przed wszystkimi świat rozpostarty na dwóch biegunach, w obu przypadkach zmierzający do doświadczeń granicznych – ekstazy i śmierci.

Wiersz mistrzowski, który w słowie „Bóg” kryje drugiego człowieka. Zaszczytem było móc zostawić słów kilka pod nim, choć wiem, że mógłbym napisać jeszcze więcej.


villemo Redaktor 11 03 2014 (09:13:43)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Mariko.

Są czasem słowa, które pomimo swojej prostoty (a może właśnie dzięki niej?) robią niesamowite wrażenie i brzmią w głowie tysięcznym echem. Twoje
"Wyszepcz noc
tak ciemną jak jeszcze nigdy"
to właśnie takie słowa.
Zdecydowanie wiesz, jak zakończyć wiersz, zamknąć całą treść w kilku wersach, łagodząc przy okazji nimi wrażenie, jakie pozostawiły po sobie brzydkie obrazy z poprzednich strof. "Brzydkie" oczywiście w cudzysłowie - może bardziej pasuje "brutalne"? Plastyczne na pewno. I realistyczne.
A przy tym dziwnie miękkie i łagodne. Czytam o "rozstrzaskiwaniu głowy" i "czerwieni zasnuwającej horyzont" i dziwnie jestem w stanie zrozumieć tęsknotę peelki za tymi czynnościami.
To strasznie fajne uczucie rozpocząć dzień od kawałka bardzo dobrej poezji. Pobudza jak mocna kawa. Dziękuję Ci za ten wiersz. Zostawiam 6 i życzę miłego dnia.



Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(22): 22 gości i 0 zarejestrowanych: