Pseudonim: bukaj keref
Imię: Kuba
Skąd: Toruń
Napisanych prac:
- wiersze: 79
- proza: 3

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 441 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Człowiek ósmego kręgu" 23.10.2013
"Widowiska" 12.01.2014
"Pytania retoryczne, czyli..." 20.01.2014
"Prosta diagnoza człowieka" 09.02.2014
"Porównanie międzygatunkowe" 18.02.2014

Inne prace tego autora:
"Przepraszam, że płaczę" 25.10.2013
"Perpetuum mobile" 21.02.2014
"Widowiska" 12.01.2014
"Melancholia - obraz J...." 03.10.2013
"Ekokryzja" 25.11.2013


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Przypowieść o starym harfiarzu

(wg wstępu do "Balladyny" J. Słowackiego) Wieczór był ciepły o zapachu mastyksu słońce schodziło w góry mroczną czerwienią rubinu i schodził z gór starzec ślepy z harfą na brzegi Scio w oczach niósł ciemność pamięci która pożąda wybrzmienia nagle zatrzymał się w piaskach stygnących zapowiedzią nocy przykuty dźwiękami wsłuchał się w obrazy oka fantazji szum morza w uszach czułych rozbrzmiewał gwarem tłumów miastem oczekującym pieśni płomieniem wysłuchania w pogorzelisku oczu strudzonych wieczną czernią rozjaśniał blask odległości błysnęła iskra Aojde * palce ruszyły po strunach ku obietnicy poklasków cierpieniem które woła drogą przeobrażeń śpiewał długo do kresu i z coraz większym zapałem ale śpiew nie zagłuszał zgiełku spienionych lazurów nawykły do posłuchu nie rozumiał braku milczącego zachwytu najdoskonalsze wersy tonęły w gęstym hałasie nikły w monotonii dźwięków ginęły w tłumnych kołysaniach wreszcie ochrypł czekając ciszy umilkł pełen ślepej goryczy rzucił harfę daleko przed siebie jakby próbował odrzucić gamę niewdzięcznych dźwięków bezradny gniew pustki oszustwo wielkości lecz morze wyrozumiale uniosło instrument poety i grając w swojej wieczności oddało mu harfę pod stopy * niech twoja pieśń będzie jak szum fali otwarta jak morze i pełna sama w sobie niech wybrzmiewa dla wszystkich niech nie wybrzmiewa dla nikogo niech piękna sama dla siebie niesie się nad pustymi plażami niech płynie dla gładkich kamieni dla muszli białych jak śniegi wieczna i rzucana w chwilę niech wraca nie wracając nigdy niech pozostaje w pamięci trwałej jak ślady na piasku niech będzie celem podróży rozpoczynanej bez celu niech nie szukając zachwytów budzi zachwyty do głębi niech ucho które ją słyszy upaja się w pięknej rozpaczy jak bardzo pośród jej brzmienia samo jest niepotrzebne



        Dedykacja: Na przełamanie kryzysu twórczego - jakość wątpliwa.

Płeć: mężczyzna
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 13.05.2015r.

1     

Vinylandia Redaktor 16 05 2015 (21:32:21)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Witam.

Z jednej strony jestem pełna podziwu, że zainspirowałeś się wstępem do "Balladyny". Z drugiej jednak strony mam mieszane uczucia, co do tekstu, który stworzyłeś.
Dwie pierwsze części wiersza są niejako przekładem tego, co czytamy u Słowackiego. Oczywiście z tą różnicą, że obudowałeś to w środki stylistyczne, mniej lub bardziej dobre. Przedstawiłeś nam historię starego harfiarza ze Scio, który postanowił zagrać dla ludzi, których pomylił z szumem morza. Opisujesz jego grę na harfie, uczucie wzburzenia, jakie nastąpiło, gdy nie usłyszał oklasków. Potem wprowadzasz trzecią część, taką od siebie, podsumowującą grę harfiarza. Podmiot liryczny chce, aby jego pieśń dalej trwała, by każdy mógł ją usłyszeć. A ci, którzy usłyszą niech podziwiają jego grę na harfię.

Tekst jednak nie powalił mnie na kolana. Pomimo ciekawej inspiracji nie doszukuję się zbyt wielu plusów w tym tekście. Środki stylistyczne użyte przez ciebie są średniej jakości. Sama "przetłumaczona" historia nie porywa dostatecznie czytelnika, nie zachęca do pochylenia się nad oryginałem. Jak sam w polu "Dedykacji" napisałeś: "jakość wątpliwa" i właśnie taka jest. Niemniej uważam, że gdybym wystawiła 3 temu tekstowi, zaniżyłabym jego jakość i twoją pracę nad nim, stąd 4-. Jednak pracuj dalej i przełamuj swój kryzys twórczy, powodzenia!

Pozdrowienia.

bukaj keref Redaktor 16 05 2015 (21:39:39)
To nie jest zwykłe "przetłumaczenie" historii opowiedzianej przez Słowackiego, a ostatnia część nie jest wyrazem tego, że "podmiot liryczny chce, aby jego pieśń dalej trwała, by każdy mógł ją usłyszeć". Musisz przeczytać ten utwór w szerszym kontekście, doszukać się głębszych znaczeń - i spróbować spojrzeć na niego jeszcze raz. Jeśli ci się nie uda, to znaczy, że faktycznie nie udało się mnie. Ale warto spróbować.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12451
Online(5): 5 gości i 0 zarejestrowanych: