jazzu
12 09 2011 (22:08:14)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Ciekawy wiersz, refleksyjny, ale chyba zawsze znajdę coś czego mogę się ewentualnie uczepić. Tutaj jest to przedostatnia strofa. Do drugiego wersu; po "powstało kilka gładkich punktów" poprawnym wydaję mi się pytanie do czego, a nie dla kogo/czego, przez co powinno tam być raczej "do układania snów". Poza tym incydentem wiersz ma ładne metafory, dobrze rozmieszczone przerzutnie, ogólnie wizualnie dobrze wygląda, więc jestem skłonny dać 4 z małym plusem:)
Zoso
12 09 2011 (22:05:47)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Dobry wieczór,
fenomenalny utwór na taką porę.
Początek szkoły, dwunasty września, obowiązki, brak czasu, natłok informacji, emocji, wrażeń.
Jednak wieczorem, przy czerwonej świecy wchodzę sobie spokojnie, po cichutku, na palcach w pani wiersz...i ja odpadam, odpływam, znikam.
Kocham pani poezjÄ™.
Co ja mogę pisać, następny wiersz, który pozwala odetchnąć, zatrzymać się, zamknąć ten wyżej wspomniany nawias dnia. Ja już jestem poza dniem, jakieś 10 metrów nad nim.
On sobie stoi w tym nawiasie, za kilka(naście) godzin zacznie się kolejny, pewnie ciężki, pełen złości, kolejnych wrażeń. Ale teraz - o dwudziestej drugiej - ja przysiadam.
Jestem na kamieniu wolności, Warrena Zevona, na kamieniu spokoju. Dziękuję. Zmieniam tylko odcień - to takie lekkie, delikatne, spokojne, z ogromnym dystansem do życia.
Zapach na połamanych złudzeniach delikatnie kołysze do snu. Tak wyważenie piszesz, z ogromną miłością do poezji i szacunkiem zarazem. Tutaj komentarze są zbędne, naprawdę.
Świetna atmosfera każdej pracy - to po pierwsze, następnie cała zwiewność, lekkość, wolność słowa - dystans do życia, który płynie z wersów. Dla mnie to jest czysta poezja, a czysta poezja jest czystym pięknem. Nic dodać, nic ująć, elafel.
Ostanie dwa wersy wydały mi się bardzo osobiste, pokój pełen firanek - nie wiem co oznaczał, ale wiesz co? nie zastanawiam się nad tym.
"chyba się zasiedziałem"...
ocena, ode mnie - ta sama.
Dobrej nocy, pani Elu.
Zoso
12 09 2011 (22:07:06)
P.S. ten szacunek płynie również z tego, że moja świętej pamięci babcia (już 8 lat jak zmarła) miała na imię Ela. Wie pani, zawsze mam ściśnięte gardło kiedy czytam pani prace - tym bardziej kiedy je komentuję. Dziękuję,
Zoso