Pseudonim: Sunn
Imię: Milena
Skąd: Piotrków Tryb.
O sobie: Wciąż szukam siebie.
Napisanych prac:
- wiersze: 1

Średnia ocen: 6.0
Użytkownik uzyskał: 1 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Przedostatnia córka słońca" 13.02.2011

Inne prace tego autora:
"Przedostatnia córka słońca" 13.02.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Przedostatnia córka słońca

patrzyłam jak biegnie z naprędce dziurawych rąk sypiąc kwiaty przy spotkaniu z ziemią więdły ktoś zmarzniętym palcem rysował na śniegu serce ironicznie kanciaste może wierzył w moce sprawcze swojej sennej wyobraźni a łzy tak właśnie łzy przerażająco podobne do lodu kryształków nie chciały stopnieć choć czekała naucz mnie malować mrozem zdawały się prosić jej wargi półnieme w chwili gdy powietrze było narkotykiem a obłoki pary blade coraz bledsze ginęły w górnej części stratosfery światło dotyka jej twarzy trochę z przestrachem trochę nieśmiało malując pejzaż wciąż zielone ma oczy roziskrzone jak ogień z kominka wciąż pijane ma usta gdy płatki śniegu tańcząc szukają portu na jej języku teraz śpi w ułamku sekundy między wrzaskiem ciszy a spłynięciem kropli żalu na ziemię wciąż gorące ma serce jakby się uparła że dla niej zima przypadnie latem



Płeć: nieznana
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 13.02.2011r.

1     

Mozzie Użytkownik wpmt 18 02 2011 (18:00:15)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Ten wiersz ze wszystkich nadesłanych chyba podobał mi się najbardziej. Jest tak ze względu na niezwykle udaną zabawę słowem, bo próbować może wielu, ale nie wszyscy robią to we właściwy sposób.

Przedstawiasz w nim prawdopodobnie osobę, która po prostu kocha chwilę, gdy jest ciepło i słonecznie, ale jednocześnie cieszy ją widok zimy w całej swojej glorii lodu i śniegu.
Pełno tutaj subtelnej słodyczy, bohaterka wiersza (nie chodzi mi o podmiot liryczny) zdaje się przyjmować wszystko z obojętnością, patrzy na świat, ale nie odczuwa tego, że czasem coś bez względu na swoje zewnętrzne piękno, jest wewnętrznie złe i "nie należy oceniać książki po okładce".
Wydaje mi się nawet, że ona czuje się tak, jakby była poza rzeczywistością, jakby cały ten świat jej po prostu nie dotyczył, jakby była niemym świadkiem dramatów jakie często odgrywają się w ludzkim życiu, takim, który nie może nic zrobić, ale jednocześnie nie przejmuje się własną bezradnością.

To była prawdziwa "Zimowa Impresja" :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(50): 50 gości i 0 zarejestrowanych: