KontemplujÄ…c
idÄ™ lipcowÄ… ulicÄ…
znajome wystawy
spoglądają zachęcająco
wołają mnie
świadomość bycia
twoim uzależnionym przedmiotem
zabija we mnie
człowieczeństwo
nagle w moich oczach
stłukły się kieliszki
dawnych przekonań
o twojej osobie
z impetem wylała się moja czułość
niezdarnie ścieram z podłogi
dobre mniemanie
o tobie
dlaczego te dawne
dziÅ› nieistotne
wymazane z przyszłości
otoczone były prawdziwym tobą
szczerym ciepłem ramion
płynącym z jednego słowa
moje ręce
niemające pomysłów
zawisły bezwiednie
zrezygnowane krzyczÄ…
dziewczyno
dlaczego wbiłaś sobie ten nóż
teraz mogÄ™
ustawić siebie
na znajomej wystawie
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 06.07.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Witaj z miłą chęcią przeczytałem twój wiersz, muszę powiedzieć że trzymasz dobry poziom, choć nie jest rewelacyjnie ale za to też nie jest aż tak najgorzej, wiersz przedstawia osobę która jest uzależniona od przebywania w stałej grupce osób, dwie pierwsze strofy myślę że są dobrym przykładem na te stwierdzenie. Kolejne trzy strofy, są jakby wspomnieniem czegoś dobrego co już nie wróci do rzeczywistości ( tak jakoś mi się w wyobraźni pojawiło, jakby pod.liryczny utracił pewność siebie, ale to tylko moje przemyślenia). Ostatnie dwie strofy są kompletną rezygnacją pod.lirycznego, "dziewczyno
dlaczego wbiłaś sobie ten nóż" - te wersy przytoczyły mi takie oto wyjaśnienie, że pod.liryczny jest emo, myślenie o samobójstwach, samookaleczenia...itp. Wiersz naprawdę wart przeczytania i rozważenia nad nim choćby jednego słowa, technicznie trochę bym poprawił, ale nie jest znowu tak źle, treść jak najbardziej na plus, tym bardziej że jest mi bardzo znana. Pozdrawiam Robert.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Witaj!
Przedstawię taką krótką interpretacje tej pracy:
Sytuacja liryczna opowiada o dziewczynie, która idąc lipcową ulicą ogląda wystawy. Podmiot liryczny, zawiódł się na jakimś człowieku. Okazał się inny, niż jej się wydawało, dała się nabrać na jego sztuczki, czego żałuje.
Co do strony technicznej zastrzeżeń nie mam.
Spodobało mi się w tym wierszu zakończenie. W pierwszej strofie piszesz :
"KontemplujÄ…c
idÄ™ lipcowÄ… ulicÄ…
znajome wystawy
spoglądają zachęcająco
wołają mnie"
I powracasz do ów wystaw w ostatniej strofie.
Miejscami brakowało mi w tym wierszu takiego polotu, takiej zachęty do czytania, nutki tajemniczości, ale całość i tak wypadła nieźle.
Czasami można się niewyobrażalnie zawieźć na człowieku - a jeszcze gorsze jest to, gdy myślało się wcześniej, że ów człowiek jest 'wspaniały'.
Ode mnie 4.
Pozdrawiam ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7868 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46611 | Użytkownicy: 3569
Online(44): 35 gości i 9 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Groszek, amymone, screamerty, pisarkownica, Darksio
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl