Pseudonim: Zoso
Imię: K-
Napisanych prac:
- wiersze: 77

Średnia ocen: 5.3
Użytkownik uzyskał: 199 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Insomnia" 09.01.2011
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Notting Angel" 14.01.2011
"Heaven's Kitchen" 16.01.2011
"Ostatni Prezent" 19.01.2011

Inne prace tego autora:
"Za-picie" 19.08.2011
"Poniekąd" 09.07.2012
"***(W tym domu)" 05.11.2011
"***(Bo ja)" 04.12.2011
"***(Jak ptaki)" 27.10.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Próg

Zrozum, że ja nie mam już nic do powiedzenia w tej sprawie. Usilnie wręcz nalegam: Wyjdź! Weź zapach stanika, ton głosu, trzydzieści dwa orgazmy, garść okresów, walizkę - - i wyjdź, po prostu. zastanawiam się tylko co myślałaś - doczepiając mojej durnej duszy czarną plakietkę z napisem: "głupiec"? Odpowiedz proszę. Płaczesz. Znam to na pamięć. Nie chciałaś, tak? Jak mu smakowałaś po raz pierwszy? Słodko? Brudno? Poczucie winy? Ach tak, zlizał je z twoich splugawionych lędźwi. Czytaliście razem Kunderę? Rzygać mi się chce. Posłuchaj: Byłaś moją nieznośną lekkością bytu, moją ścieżką zdrowia, tymczasowym dopełnieniem wszechświata. Mentalną masturbacją, dzieckiem, wichrem, seksem. Cielesnością wprawiającą w finalne drganie moje trzewia. Bezceremonialną przepustką do szczęścia. Tchnieniem. Teraz weź to wszystko, zanieś mu, pokaż, rzuć w niego mną. Ja powoli otworzę czystą, a ty wyjdź - - po prostu.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 20.05.2012r.

1     

Mariangela użytkownik 22 05 2012 (15:41:19)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Witaj,

Nie zaprzeczę, że uwielbiam czytać Twoje prace, które tak jak powiedziała breloczek24, są "jakieś odmienne". Nie wzorujesz się na nikim innym, jak na samym sobie, a poezja, którą tworzysz jest wynikiem wrażliwości duszy i życiowych przeżyć.

Podmiot liryczny nalega, by osoba (z wiersza wynika, że tą osobą jest kobieta), którą kochał, odeszła raz na zawsze z jego życia. Wymienia rzeczy i sytuacje, dość trywialne, które chciałby żeby zabrała ze sobą. Podmiot liryczny zastanawia się, dlaczego został wyzwany od głupca, co takiego uczynił, że powstała wokół niego frustrująca atmosfera, próbuje także wydusić odpowiedzi na drażliwe pytania, które doprowadzają tą kobietę do płaczu. Kolejna strofa jest wyznaniem podmiotu lirycznego. Pragnie on przekazać, czym była dla niego ta osoba, kim stała się w jego oczach i sercu, gdy bliżej ją poznał. Podmiot liryczny ponownie chce przekazać, aby ta kobieta zabrała ze sobą wszystko, co ich łączyło. W puencie zawarte jest ostatnie, dość obojętne słowo do ukochanej kiedyś osoby.

Treść bardzo do mnie przemówiła. W prekursorski sposób opisałeś miłość, z której niestety nie wyszło nic dobrego. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do pracy. Spodobała mi się, i to bardzo :)

Pozdrawiam, Viva_El_Amor

Vinylandia Redaktor 21 05 2012 (20:36:23)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Zoso,

Zawsze gdy czytam twoje wiersze mam wrażenie, że są jakieś odmiennie. Po prostu stworzyłeś swój własny, indywidualny styl. Niekoniecznie podchodzi mi on stuprocentowo do gustu, jednak na pewno nie mogę zaprzeczyć, że masz talent. w twoich wierszach jest coś takiego, co przykuwa czytelnika do siedzenia i zaczarowuje go. Szczerze? Po raz pierwszy przestałam się interesować, czy interpunkcja jest dobrze umiejscowiona czy też nie. Czy są jakiekolwiek błędy, twój wiersz całkowicie mnie wciągnął i nadal otacza mnie jego magia.

Co do treści.
Wiersz opowiada o sytuacji, która zapewne spotka każdego z nas lub już spotkała. Mamy przedstawionych dwoje ludzi. Pokłócili się ze sobą- może są małżeństwem, może narzeczonymi, a może po prostu bliższymi przyjaciółmi. Nie ważne. Ważne jest to, że oboje kochają się, pragną siebie. To wszystko co sobie dali, co rozbudzało ich zmysły, spowodowało, że nagromadziło się tego nazbyt. Wręcz przesłodziło całą ich relacje. Jednak z tego wszystkiego wypełza pewien smutek. Smutek, ponieważ pomimo że ludzi przeżywają ze sobą wiele cudownych chwil, ostatecznie i tak kłócą się ze sobą, niszczą to, zapominając jak kiedyś było pięknie. Puenta ma nam pokazać, że nie zawsze jest pięknie zakończenie. I choć nie wiadomo ile razy by było cudownie to kończy się to. Takie było moje odczucie po przeczytaniu twojego wiersza.

Podsumowując.
Treść i przesłanie bardzo mi się podoba. Wspaniale operujesz słowem. Tworzysz świetne środki stylistyczne. Błędów nie dostrzegałam. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Także za całość z miłą chęcią wystawię ci najwyższą ocenę.

Pozdrawiam :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(47): 47 gości i 0 zarejestrowanych: