biegała po niebach karmazynowych
błyszczącymi miłością oczami
wydawała drobne na pocałunki
szkła w miejscowej kawiarni
i nuciła słowa
bawiła bruki w Arles filuternymi wiatrakami
kręconymi na zawołanie szczęścia
wieczorami otoczona nocami van Gogha
muskała rzęsami gwiazdy pukające do powiek
gdy opadały
uśmiechała się przez kartki zapominając
i proszÄ…c o kolejne spojrzenie
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 09.09.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Utwór, gdzie bez tytułu o wiele trudniej byłoby go zrozumieć.
Udowadniasz, że w każdej małej pierdółce można odnaleźć głębie. Bez obrazy dla pozytywek. Jak zawsze zachwycasz słownictwem.
Ja bym Cię jednak chciał skusić na coś innego, większą zabawą słowem, jakieś oryginalne środki stylistyczne. Dla rozwoju i zabawy. Jestem ciekawy co by z tego wyszło ;)
Wiersz o niesmutnym wydźwięku. Brawo xD
Dam 5, ale kolejnym razem aby to powtórzyć będę potrzebował czegoś co spowoduje, że będę urzeczony, bo 4 to też świetna ocena.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46610 | Użytkownicy: 3569
Online(38): 30 gości i 8 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Darksio, Groszek, Faun, perla94
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl