Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: elafel
Imię: Elżbieta
Skąd: Poznań
Napisanych prac:
- wiersze: 84

Åšrednia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 221 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"W swobodnej tonacji" 10.10.2011
"Pomiędzy" 02.09.2011
"List do Poli" 30.12.2011
"Wciąż mało" 05.01.2010
"Zbyt długo" 06.07.2010

Inne prace tego autora:
"Milczenie wolÄ™" 28.03.2010
"Moje miasto" 23.03.2011
"Cierpliwie czekam" 15.09.2009
"Kolejna albo następna" 02.01.2012
"Samotność" 16.03.2010

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Jestem głodna" - .moniaa. - 6
"Styks" - dusfluran - 6
"Próg" - Zoso - 6
"Medulla oblongata - core..." - quovadis - 6
"Kocham cię za ścianą" - .moniaa. - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Jestem głodna" - .moniaa.
"Czyś nas stworzył?" - Dawied
"Kiedy" - Potwór_spod_łóżka
"Arkanum" - Salem_de_Lincourt
"puzzle" - Wojtex81
"Niebiesko-żółta flaga" - pisarkownica
"Nadchodzi cisza" - Dawied
"Tylko jeden świt" - Szary sweter
"Medulla oblongata - core..." - quovadis
"Jeleń" - Marionetka

Pozwoliłam

zboczyłam z drogi gdy mijałam ostatnią kałużę
a potłuczone wspomnienia
odbijały się rytmicznie
kaleczÄ…c nadchodzÄ…ce dni
coś graniczyło pomiędzy smutkiem
a myśli gonitwą
zawsze takim samym echem
jednak dotykały inaczej

w zieleń wtopione bramy
i zmęczone oczy
które powinny płonąć
za każdym rogiem zanikająca zasłona
w niedokończonym pragnieniu
i ciągły niedosyt krokiem mierzony

zatrzymała mnie wieża białych kapturów
na chwilę a może na długość spadającej mgły
sama nie wiem dlaczego
nie zamknęłam wiatru w dłonie



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 08.06.2010r.

1     

Imbir 10 06 2010 (22:34:54)

W konfrontacji z wiedzą Fauna zwyczajnie nie miałam szans. :)

elafel 10 06 2010 (22:32:30)

Rozgryzłeś mnie jako pierwszy

Faun 10 06 2010 (22:15:29)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Pierwszy wers i od razu wprowadzasz kilka symbolicznych faktów. Ostatnia kałuża to zakończenie pewnej drogi, raczej smutnej wynikającej z deszczowego losu. Ową tezę starają się potwierdzić kolejne wersy aż do "gonitwy myśli", w których można odebrać próbę zobrazowania portretu psychologicznego podmiotu. Zawsze a jednak inaczej...ciekawa zabawa słowem w ostatnich wersach pierwszej strofy, mówiąca o pewnej paradoksalności, być może podmiot został zraniony nieodwzajemnionym uczuciem. I nie chodzi mi tylko o miłość, zapewne w poezji czytelnicy interpretacją jej szukają. Każdy człowiek wewnętrznie jej szuka. Filozofia jaką pragniesz przekazać zmusiła mnie w mojej interpretacji do stwierdzenia, że ludzie cały czas czegoś szukają na przekór, a w chwilach granicznych nadmiar zgromadzonego oczekiwania chłosta ich zmuszając, do świadomego łamania dłoni, które sięgają oczekiwanego. Leszek Kołakowski kiedyś powiedział, że życie jest porażką, ale w tej porażce można odnaleźć sens. Patrząc ogólnie na całość, to jest to kolejna praca, w której potwierdzasz, jak bardzo cenisz psychologiczne podejście do przedstawianych emocji. Szczegółowe dopieszczanie klimatu, akcentowane subtelnym symbolizmem, zakorzenionym w prostocie metafor to według mnie cecha charakterystyczna w Twojej twórczości. Gdybym miał się pokusić o ocenę podmiotu, którego rysujesz we wszystkich wierszach i który poprzez kreację w każdej kolejnej pracy ewoluuje w sposób egzystencjalny, to muszę powiedzieć, że jest osobą dojrzałą, której filozofia wyraźnie nabiera trwałego szkicu. Odnoszę wrażenie, jakby był osobą delikatną i niezwykle wrażliwą, której myśl przewodnia brzmi "nie łącz obcych dłoni stałym węzłem, skoro czas uwielbia się kończyć".

elafel 10 06 2010 (21:02:03)

Dziękuję

Imbir 10 06 2010 (10:07:57)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Bardzo nietypowa, oryginalna praca. Ogromnym atutem jest tutaj nakreślenie sytuacji lirycznej - niewiele słów, ale wykorzystane są takie zabiegi, które pobudzają wyobraźnię - a wszystko dzieje się w okół ulicy. Róg, ścieżka, potłuczone szkło, odgłos kroków - to wszystko sprawia, że prócz tego obrazu mamy do czynienia z ciekawą onomatopeją - ciekawą, bo niedosłowną, nawet ciężko mi przyznać, że było to zamysłem autora, aby ją stworzyć. Połączenie filozofii i poety, jednostajne przeplatanie się tych postaw sprawia, że na pierwszy rzut oka nie odnajdujemy w tym wierszu problemu sensu istnienia, zrozumienia świata, czy istoty człowieka. Nie, w Twoim wierszu nie ma zbędnej głębokości - przedzierasz się przez niedomówienia, wykorzystując przy tym mnogość metafor. Nie wiem czy nie pójdę zbyt daleko w swojej interpretacji, ale wydaje mi się, że poprzez zastosowanie ukrytej ironii, która jest niejako sposobem spojrzenia na świat przedstawiony, oraz która w sposób podświadomy oddziałuje na czytelniku, zbliżasz się w swojej poezji do Norwida, lub choćby do Czesława Miłosza. Żartobliwa lekkość, która jest sposobem podejścia do tragedii i odczuwania jej dwójnasób - to jest elementem łączącym ich poezję, z Twoim wierszem.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46610 | Użytkownicy: 3569
Online(38): 30 gości i 8 zarejestrowanych: dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Darksio, Groszek, Faun, perla94

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl