warto go przeczytać
warto czasem nad WartÄ…
w bezruch wpaść, w zamyślenie
z uczuć zmierzyć się kwartą
zamrzeć na oka mgnienie
celem mego bez celu
zielona przystań dumania
z dala od zgiełku Babelu
miliona podeszw szurania
stygnÄ™ niemo w zachwycie
śledząc nurtów zmagania
z krami, co chcą nad życie
płynność złamać Jej trwania
a Ona piękna, wytworna
w skrzÄ…cej do twarzy Jej bieli
pieśń jej przesłodka wieczorna
milsza niż ptasich moc treli
walczy w swym majestacie
w swym uniesieniu spokojna
burzy kry szkliste połacie
niczym bogini w gniew hojna
wtem skowyt tęskny się wdziera
miażdży, przeszywa me członki
misterny ład wraz pożera
błogości zrywa korzonki
w mig ma frustracja urasta
buntem rozpala do granic
mięsi niczym gniot ciasta
ach, poddać nie chcę się za nic!
rzut jeden oka na drżącą
stoicko gniewną Królową
porzucam rozpacz dławiącą
nutę łknę popołudniową
szelest smakuję cichości
szemrzÄ…cÄ… melodiÄ™ chwytam
przejęta do szpiku kości
o nic już, o nic nie pytam
warto czasem nad WartÄ…
w bezruch wpaść, w zamyślenie
z uczuć zmierzyć się kwartą
zamrzeć na oka mgnienie
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 11.02.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46610 | Użytkownicy: 3569
Online(36): 27 gości i 9 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Faun, JuliaMaj, jazzu, Darksio, Groszek