warto go przeczytać
Pseudonim:
Nie wierzę błękitowi twych oczu, jak nie można wierzyć w niebo
codziennie wracam z własnego pogrzebu, obleczony srebrną księżyca szatą.
Staję na ukos ulicom, na ukos tykaniu zegara – chcę zatrzymać czas
dotknięciem ust – ach umieram!
Powiernik zwierzeń – noc ciemna szeptu serca nie słucha...
tak to jest wracać z własnego pogrzebu
pożoga wciąż trawi duszę skonaną.
Afrodyto, ulecz moje żądze kochania, nakarm
owocem zakazanym swych ust, napój wodą z potoku życia twych włosów.
Bogini nie przyszła – umarłem w spokoju sumienia
Już pozostanę na cmentarzu marzeń nie- wyśnionych.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 07.05.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46609 | Użytkownicy: 3569
Online(45): 35 gości i 10 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Darksio, pasieczny14, screamerty, Faun, JuliaMaj, jazzu