warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Jest sznur
A ja na nim wiszÄ™
Twarz blednie
Oczy nabiegajÄ… krwiÄ…
Wszystko staje siÄ™ zamazane
Nic nie widzÄ™
I tak już niech zostanie
Niestety
Pojawiasz mi siÄ™ Ty
Przed oczami
To bardzo boli
Jak bolało tamtymi nocami
Tylko bardziej jeszcze
Nogi próbują się wyrwać
Nic to nie da, jestem na wysokości
Znikasz mi sprzed oczu
I koniec
Wiszę, seans się przerwał
A sznur nie, twardo trzyma ofiarę nieszczęścia
Słońce zachodzi
Trup je przyozdabia
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 27.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46609 | Użytkownicy: 3569
Online(42): 33 gości i 9 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Darksio, pasieczny14, screamerty, Faun, JuliaMaj