Jak odnaleźć mam Cię?
Kiedy wokół tyle pokus.
Jak wciąż kochać Cię?
Kiedy świat wypiera się.
Codziennie rano zmagam się z myślami.
Nie wiem, co dobre jest, a co złe...
Poprowadź mnie, proszę,
jak ślepego
do domu jego bram.
Proszę, odnajdź mnie, bym odnalazła siebie...
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 31.08.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Wiersz bardzo prosty, ufny, prawdziwy. Podmiot zwraca się do Boga, prosi go o pomoc w przezwyciężeniu przeszkód stojących mu na drodze do zbawienia. Mimo skromnego słownictwa i pewnego ubóstwa w środkach stylistycznych, należy zwrócić uwagę na dwa pytania retoryczne, porównanie, bardzo biblijne w swoim wydźwięku zresztą, oraz małą inwersję. Budowa przemawia na korzyść pracy. Sama praca przypomina modlitwę, można zresztą ją też tak traktować. Mam trochę mętlik, co z nią począć, bo z jednej strony mało mi poetyckości w Twoim wierszu, a z drugiej uważam, że w przesycie środków mógłby gdzieś zginąć sens. Taka słaba 4 więc dziś będzie. Akceptuję.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46609 | Użytkownicy: 3569
Online(41): 32 gości i 9 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Darksio, Viva_El_Amor, pasieczny14, screamerty, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl