Pseudonim: SobotnieSamotnie
Imię: Kuba
Napisanych prac:
- wiersze: 19

Średnia ocen: 3.9
Użytkownik uzyskał: 91 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Burza w słoiku" 19.06.2011
"Uwieczniacz" 20.06.2011
"Poświęcenie" 24.06.2011
"O śmierci w umyśle" 02.10.2011
"Sprawa Boża" 06.10.2012

Inne prace tego autora:
"Rozszczepienie" 11.10.2012
"Zignorowany apel" 13.06.2011
"Sprawa Boża" 06.10.2012
"Burza w słoiku" 19.06.2011
"Miłość w teatrze" 13.06.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Poświęcenie

człowiek-artysta stworzył kukiełkę a ona go zabiła



        Dedykacja: czy tylko ja widzę wpływ Białoszewskiego?

Płeć: nieznana
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 24.06.2011r.

1     

SobotnieSamotnie Użytkownik wpmt 28 06 2011 (22:32:31)

Dziękuję bardzo za ocenę. ; )
Owszem, tutaj można dopasowywać sytuacje, właśnie o to chodziło.

patryk00714 Użytkownik wpmt 28 06 2011 (22:25:34)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Miron Białoszewski. Poezja lingwistyczna, pochwała brzydoty, ale przede wszystkim reprezentant pokolenia kolumbów. Wpływ jego twórczości, podobnie jak pozostałych członków pokolenia, był widoczny w reakcji ludzi, a także warszawskich gazet. To on nawoływał do zmian, do odważnego przeciwstawienia się oporowi, to on ukazywał piękno poezji w stylu dychotomicznym. Mimo problemów osobistych wynikających z orientacji homoseksualnej i wydalenia z pracy, nie zaprzestał tworzyć. Odnalazł w tym ukojenie, jednak traktował życie wyjątkowo. Dostrzegał natchnienie i wenę w prostych rzeczach: w łyżce, podłodze, czy piecu kaflowym.

Wiersz wyraźnie w stylu Mirona Białoszewskiego. Krótko, treściwie, dosłownie, bez zbędnych metafor, wykrzyknień, epitetów itp. Miniaturowość tego utworu odstrasza, bowiem przyznasz zapewne, że gdyby nie dedykacja i znajomość samego Białoszewskiego utwór byłby ciężki do interpretacji, ba, prawdopodobnie zostałby odrzucony. Tutaj mamy do czynienia z króciuteńką biografią artysty. Utworzył on kukiełkę z własnej twórczości i stosunku do życia. Taką laleczkę szył czas zależnie od podejmowanych decyzji poety. Orientacja, innowacyjny styl pisania i spostrzegania świata. Można by rzec, że był Norwidem XX wieku. Podobnie, jak Cyprian Kamil Norwid zasiał spustoszenie nowym stylem, tematyką i podejściem do życia. Doceniony dopiero w późnych latach życia. Ludzie dostrzegli piękno tego artysty, głównie w sposobie wyrażania siebie i rzeczy błahym, pozornie niezauważalnych lecz często użytkowanych, bez których nasze życie byłoby trudniejsze.
Kukiełka zabiła go, bowiem jego wpływy na mniejszość nie przezwyciężyły ówczesnego strachu i zdziwienia przed homoseksualistami i ludźmi próbującymi omijać schematy, podążać nowymi, nieudeptanymi jeszcze ścieżkami.
Cóż, nie da się ukryć, że być może troszkę pofantazjowałem, jednakże sam sposób, naśladownictwo stylu i prostota spodobały mi się. Ode mnie 5.

KarolA_K Użytkownik wpmt 27 06 2011 (15:26:46)

Tytuł pracy z dużej litery. Poprawiam.
Pozdrawiam ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(58): 58 gości i 0 zarejestrowanych: