Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Nie ufaj mi, nie znam(y) się.
Napisanych prac:
- wiersze: 340
- proza: 11
- publicystyka: 17

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 1182 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Podróż z Hermesem" 23.04.2009
"Nie sypiaj z byle kim" 28.04.2009
"Z życiem trzeba się..." 09.05.2009
"Boskie dzieciństwo" 21.05.2009
"Curriculum Vitae" 05.06.2009

Inne prace tego autora:
"Wypaczona hipoteza..." 19.12.2013
"Kat a toń i ja" 21.10.2012
"Czekam aż odbierzesz" 26.04.2009
"W dniu wyzwolenia" 29.05.2011
"W obiegu materii" 25.06.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Poranne ewoluowanie

Tuż przed przebudzeniem przypominam amebę, raz ruszam niby-rączką, raz niby-nóżką. By dostrzec, że wstałem wyciągam swoje podia i poszukuję szkieł powiększających. Kolejną fazą rozwoju jest etap mięczaka, ze swojej skorupy pościelowo-łóżkowej wyciągam jedną nogę i przesuwam ciało ku górze. Po założeniu okularów przypominam sowę, kręcę głową wokół robiąc wielkie oczy. Momentami czuję, że jestem gadem, by zacząć się poruszać, muszę się dogrzać. Z braku terrarium wracam do skorupy, tym razem żółwiej – wystają ręce, nogi i głowa. Próbuję wyczuć wodę w okolicy, za trąbę służy mi ręka badająca teren wokół. Mam! – przeżyję kolejny dzień suszy. Powoli zaczynam przypominać makaki, lubię gorącą wodę i siedzenie w wannie. Po napinaniu mięśni i pokazywaniu, jaki jestem silny, kończę stadium goryla i rozpoczynam golenie się - nareszcie zaczynam przypominać człekokształtnego. Zaczynam być Homo, wpierw habilis, następnie erectus (a może odwrotnie?), by przez resztę dnia być sapiens, aż do wieczora w pracy się zasapiens.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 01.04.2014r.

1     

villemo Redaktor 04 04 2014 (08:09:53)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Och, tyle się opisałam i znikło. No cóż, trzeba jeszcze raz.
Dzień dobry. Wiersz jest świetny. Z pomysłem i - jak już wspomniała Mari - z klasą. Lekko, z przymrużeniem oka, a przy tym nader celnie porównujesz człowieka do różnych form życia. Mi najbardziej przypadła do gustu ameba z pierwszej strofy, pewnie dlatego, że charakteryzuje mnie aż nazbyt dokładnie.
Właśnie mi przyszło do głowy, że do pełnego obrazu brakuje mi tu węża (tak, masz gada, ale w ę ż a) i czegoś w stylu "wypełzam z łóżka z sykiem pełnym niezadowolenia)
Ale nie marudzę. Wiersz jest naprawdę bardzo dobry, zostawia uśmiech na twarzy. Gratuluję i pomysłu i wykonania.
Pozdrawiam porannie.

Ilveran Redaktor 03 04 2014 (19:44:47)

Użytkownik ocenił pracę na 5

I takie śmieszne lubię. Wyważone śmieszne, z klasą. Z klasą! O to chodzi. Właśnie o to. Twój wiersz ma po prostu klasę.
Takich pobudek właściwie większość z nas doświadcza. Wróć - w sumie powinnam napisać o mężczyznach, bo jakoś nie wyobrażam sobie kobiety w ostatnich dwóch strofach. Będąc już przy nich - świetnie wyszła Ci ta zabawa słowem "Homo-". Aż można sobie pozwolić na uśmiech.

Rzadko można natknąć się na wiersz, który połączy codzienność, prostotę, biologię i żart. Ja w sumie pierwszy raz się z czymś takim spotykam i za to uznanie należy się tylko Tobie. Całość jest wyważona pod względem treści, ładnie po sobie przechodzi, a formie, to już chyba nie muszę mówić. Jak zwykle - bez zarzutu.

Polecam wiersz. Szczególnie o poranku :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(58): 58 gości i 0 zarejestrowanych: