Nie otwieram oczu
Wplątana w białe pościeli warkocze
W zgiełku okiennic tonę
Nie budź jej jeszcze
Zamiast snu na powiekach
Rzęsy przykurzone
Skruszone słowa odlatują
W zimowe pejzaże
Mów proszę
Cichym szeptem otulaj
Tylko nie budź jej jeszcze
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 09.03.2011r.
jazzu
09 03 2011 (22:04:34)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Hm, dosyć ładnie zarysowana scena przebudzenia kochanka, tylko trochę myląca przynajmniej dla mnie staje się pierwsza strofa, gdy podmiot jest kobietą i osoba, której nie należy budzić też nią jest, hm w sumie co kto lubi:)
Ładnie zobrazowałaś środkową strofę, wprowadza trochę tajemniczości, bo do końca nie wiadomo jakie uczucia targają podmiotem (słowo przykurzone kojarzy mi się z przeszłością).
Jednak nie rozumiem dwóch zabiegów, tj. powtórzenia kwestii z niebudzeniem oraz braku chęci do walki z Wordem, chyba że te duże litery na początku wersów były przemyślane. A i jeszcze w sumie przedostatnia strofoida wprowadza kolejną osobę do tego wiersza i zaczynam się gubić szczerze mówiąc.
Cóż za ładny obraz i nie najgorsze metafory i zaintrygowanie mnie wstawiam 4.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7867 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46609 | Użytkownicy: 3569
Online(42): 32 gości i 10 zarejestrowanych:
dezerter89, Pawlak, .moniaa., Salem_de_Lincourt, Darksio, Astralka, Faun, Viva_El_Amor, pasieczny14, screamerty
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl